Dorota StalińskaPrasalata 80 - te

Ewa - portret kobiecy

EWA

„Musi być do wyboru. (...)
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez
(…)
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece. Nie wie, po co ta śrubka, i zbuduje most
(…)
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmę­czona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską.  
WISŁAWA SZYMBORSKA „Portret kobiecy  

Kobiety musiały przyjąć swą emancypację „z całym dobrodziejstwem inwentarza", inaczej mówiąc: zdobycie prawa wykonywania rozmaitych za­wodów i dostępu do uczelni przydało im nowych obowiązków. Do trosk związanych z prowadzeniem domu doszły kłopoty zawodowe. Także suk­cesy. Słowem - kariera.

„Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała"  

Ewa, bohaterka filmu „Bez miłości' w reżyserii Barbary Sass-Zdort, pragnie zrobić karierę jak najszybciej i za wszelką cenę. Będzie kłamać, udawać miłość, wykorzystywać znajo­mości. Potrafi także zrobić użytek ze swego uporu, zdolności i energii, to­też w szybkim czasie początkująca dziennikarka przechodzi od pisania notatek z kroniki wypadków do pro­blemowych artykułów społecznych. Sukces niewątpliwy. Tylko za jaką cenę? Na dwudziestym piętrze nowego gmachu „Intraco" koło Dworca Cen­tralnego w Warszawie mieszczą się biura administracyjne budynku. Dziś jest dzień wypłat, więc w wąskich ko­rytarzach co chwila mijają się grupki ludzi. Do jednego z otwartych pokoi zagląda ktoś poszukujący kasy. Wyco­fuje się jednak szybko - we wnętrzu stoją reflektory, kamera. W filmie po­mieszczenie to „gra" jako pokój re­daktora naczelnego pewnego tygod­nika. Trwa właśnie kolegium, Młoda, atrakcyjna blondynka odgarnia kos­myk włosów i z przejęciem tłumaczy:  

- Te dziewczyny przyjeżdżają ze wsi, liczą, że zaznają lepszego życia.

Ale nikt im nie pokazał, jak w tym nowym świecie żyć...   Ewa (Dorota Stalińska) stara się przekonać naczelnego do tematu swego reportażu: o życiu młodych ro­botnic w wielkim mieście. Od tego reportażu zależy bardzo wiele. Ewa musi się „wykazać", stara się o sty­pendialny wyjazd do Włoch...

W pokoju tłoczno - ekipa, aktorzy, także grający w tym filmie dziennika­rze. Filmowy pokój redakcyjny, tak jak i prawdziwe pomieszczenia w redak­cjach, nie jest zbyt przestronny, za te o wiele nowocześniejszy. Białe telefo­ny, tapety z wzorzystego plastiku, fu­tryny z połyskującego metalu. Na stole kilka szklanek z napisem „Intraco" Do tego wnętrza jak z reklamówki pa­sują krążący w nim ludzie. Wielu w sty­lu „Hoff" - sportowe koszule, spod­nie khaki wpuszczone w wysokie buty z jasnej skóry.

„Słaba, ale udźwignie"

Reżyser Barbara Sass-Zdort zarzą­dza następne ujęcie. Narada skończo­na, naczelny zaakceptował temat. Ewa jednak chmurzy się, gdyż przed chwilą Piotr (Władysław Kowalski) zbyt gorli­wie ją poparł. Zapatrzony w nią Piotr stara się pomagać Ewie, jak tylko mo­że, i ona umie to wykorzystać. W tym jednak przypadku zbyt jawna protek­cja mogłaby jej tylko zaszkodzić.

Sfilmowana przed chwilą scena przedstawia Ewę taką, jaka jest ona „na zewnątrz", dla ludzi: energiczna, ambitna dziennikarka. A jednak dla Ewy kariera nie jest chyba celem sa­mym w sobie. Choć film nazywa się „Bez miłości", motywem działania bo­haterki jest właśnie uczucie. Dzięki karierze Ewa ma nadzieję odzyskać mężczyznę, którego kiedyś kochała a także udowodnić jemu i sobie, że potrafi być kimś więcej niż bezradną nikomu niepotrzebną, naiwną dziewczyną.

„Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona"

Do następnego ujęcia ustawiają się obok aktorów dziennikarze występu­jący w rolach kolegów Ewy. Pytałam kilkoro z nich - nie znają szczegółów scenariusza. Ciekawe, jak oceniliby Ewę. Jej reportaże są dobrze napisa­ne, traktują o ważnych społecznie sprawach. Jednakże Ewa, osiągając kolejne sukcesy, nie cofa się przed kłamstwem czy nielojalnością, jeśli tylko może jej to w czymś pomóc. Postępuje tak, bo pragnie odzyskać miłość ojca jej dziecka, chce także zdobyć nareszcie samodzielność i niezależność. Lecz kiedy los przesta­nie jej sprzyjać, zastanowi się wresz­cie nad swoim postępowaniem. Może nawet zupełnie się zmieni. Jaka jest Ewa?

„Trzyma w rękach wróbelka ze złama­nym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej"  
WISŁAWA SZYMBORSKA „Portret kobiecy"  

 

Ewa
FILM, nr 20, 18.V.1980
Nina Sławińska