Dorota StalińskaGaleriaPRYWATNEFalcade 2008/ 2009

Fotografia 10

 

 

 

I  miejsce i najlepszy czas zawodów miał mój synek, a wiec duma pierś matczyną rozsadzała...

 

 

Bardzo byłam też dumna z siebie ponieważ miałam I miejsce i najlepszy czas wśród Pań.
 
Tak wiec znowu wróciliśmy do domu z medalami i pięknymi pucharami!
 
A to już nasz powrót. Borówa odwozi nas na lotnisko do Wenecji.
 
Kiedy po paru godzinach podroży z przesiadką we Frankfurcie dolecieliśmy do Warszawy okazało się, że nie możemy wylądować bo… pada śnieg i jakoś nie udaje się go odśnieżyć.
Kapitan poinformował nas, żeby się nie denerwować bo ma jeszcze trochę zapasu paliwa. Lataliśmy nad Warszawą półtorej godziny.
Po wylądowaniu kiedy zobaczyłam 15 cm śniegu zadałam sobie pytanie : Jak włosi to robią, że tam w ciągu nocy potrafi dopadać pół metra śniegu a drogi rano są odśnieżone i suche?????