Dorota StalińskaDorota i InniKsięga Gości

strona 3

Data: 14 listopada 2008

Nick: Aldona

Pani Dorotko, tęskno nam za panią troszkę. Nie naciskamy, bo na pewno ma pani mnóstwo zajęć... ale zazdroszczę tym wszystkim, którzy mogli panią spotkać osobiście. Czekamy w wirtualnej przestrzeni...

 

Data: 14 listopada 2008

Nick: Mariusz

Witam Panią bardzo serdecznie. Pozwoliłem sobie napisać pare słów do Pani. Jednocześnie proszę o pomoc w zdobyciu Pani tomiku pt. Agape- Dorota Stalińska. Próbowałem znaleźć  owe wiersze w różnych sklepach w Polsce jednak nadaremnie. Bardzo chciałbym zdobyć tę pozycję Pani autorstwa dla mojej żony, która dużo dobrego i pięknego słyszała o tej poezji. Prawde mówiąc  tylko o tym słyszę od dłuższego czasu i chciałbym mojej żonie sprawić przyjemność. Gdyby była możliwość zakupu tych wierszy to podaje moje namiary. Bardzo dziękuje za pomoc i żyję nadzieją zdobycia tych wierszy. Pozdrawiam. Mariusz Mleczek

Administratorka: zapraszamy do sklepiku. Pozdrawiam :)

 

Data: 12 listopada 2008

Nick: Mundek

Pani Dorotko, czy u pani wszystko w porządku? Ciąglę wyczekuje slow od pani....

 

Data: 10 listopada 2008

Nick: Sylwia

Kochana PAni Dorotko.NA wstępie mojego listu e-mailowego chciałabym PAnią serdecznie pozdrowić.Jest APni świetną aktorką.Bardzo zazdroszcze pani takich umiejetonosci.Bardzo Pani dziekuje za poprowadzone zajecia w moim gimnazjum.BArdzo chciałam zdobyc wtedy PAni autograf ale niestety nie udało sie poniewaz my poszlismy odrazu do sali.Wiec teraz PAnia proszę o wysłanie mi autografu jesli jest taka możliwosc.Jesli tak to prosze wysłac na adres. z góry dziekuje.Przyesyłam buziaki

Dorota Stalińska: Witaj Sylwio! Nie trzeba zazdrościć innym talentów. Trzeba odnaleźć w sobie swoje talenty. Każdy ma jakiś talent tylko nie wszyscy chcą go dostrzec, wydobyć na światło dzienne i rozwijać ciężką pracą. Talent to taki dar nad którym trzeba nieustannie pracować. A jeśli chodzi o autograf to już powinnaś dostać maila jak to zrobić :) .  Dziękuję za buziaki…. To bardzo miłe! I ja przesyłam ci całuski bambuski i serdeczne pozdrowienia.

 

Data: 09 listopada 2008

Nick: Sylwia

dzień Dobry Pani Doroto...była Pani ostatnio u nas w szkole tzn..w LO im.Stanisława Wyspiańskiego w Obornikach i bardzo mi sie podobał pani występ ale niestety zabrakło czasu na zadawanie pytan...dlatego mam takie pytanie do Pani:dlaczego taka Kobieta jak Pani jest Sama ze synem bez żadnego męża?i napewno pani miala swoje pierwsze milosci i jak sobie pani z nimi radzila bo mi jest bardzo trudno:(pozdrawiam serdecznie i ma pani bardzo przystojnego syna.. 

Dorota Stalińska: Cześć Sylwio. Cieszę się, ze nasze spotkanie ci się podobało. Widzę, że jesteś na etapie pierwszej miłości… a ona na ogół bywa trudna i bolesna. Każdy radzi sobie z nią tak samo- musi przez to przejść…. jak przez odrę czy świnkę. Tu nie ma mądrych, każdy młody zakochany człowiek popełnia całą masę głupot i błędów. Dobrze jeśli potrafimy wyciągnąć z tych doświadczeń właściwe wnioski, jeśli potrafimy z perspektywy czasu dostrzec własne błędy i unikać ich w przyszłości. Wiec trzymaj się. Świat się nie kończy na tej miłości, świat się dopiero zaczyna. Problem z pierwszych miłości głównie polega na tym, ze młodzi ludzie zakochują się w swojej zewnętrzności, a nie w człowieku, który jest w środku. A ten człowiek, który jest w środku tego opakowania często zupełnie charakterologicznie do nas nie pasuje. I wtedy trzeba się rozstawać. I szukać dalej. Aż trafisz na człowieka, który charakter ma skrojony na twoją miarę…. I nie ważne wtedy będzie czy ładniejszy czy brzydszy…. On będzie twoja drugą połową.
I tu dochodzę do odpowiedzi na zadane przez ciebie pytanie. Z tą poprawką, ze ja nie jestem sama z synem, ja jestem po prostu z synem. I od kiedy mam syna nigdy nie byłam sama bo zawsze byłam z nim. Ale rozumiem, ze chodzi ci męża. … piszesz „bez żadnego męża” czyli chodzi ci o jakiegokolwiek męża. I to jest odpowiedź.
Nie warto mieć jakiegokolwiek męża…. tylko po to żeby mieć męża.  Ja oczywiście miałam męża i dopóki umieliśmy żyć ze sobą było pięknie, a kiedy zaczęliśmy żyć obok siebie – nie miało to już dalej sensu. Bo życie razem to ma być radość, wsparcie, szacunek i poczucie bezpieczeństwa. A jeśli są tylko nerwy i łzy to trzeba się rozstawać.  Ale zapewniam cię, że od tej pierwszej miłości do męża czeka cię jeszcze długa droga. Pamiętaj na świecie na pewno jest ktoś kto będzie szczęśliwy tylko dlatego, ze się do niego uśmiechasz.
Pozdrawiam cię serdecznie

 

Data: 08 listopada 2008

Nick: Marzenna

Bardzo lubię Pani poezję, mam pani książki z wierszami, często do nich zagladądam i wracam bo.... to tak jak i o mnie.
Pozdrawiam, Marzenna

Dorota Stalińska: Miło mi zawsze kiedy słyszę, że ludzie identyfikują się z moimi wierszami….Znaczy, że dotykają tematów i przeżyć uniwersalnych, bliskich każdemu człowiekowi…Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 08 listopada 2008

Nick: Małgorzata

Witam serdecznie...napiszę bardzo krótko aby nie zajmować Pani cennego czasu.chciałabym się dowiedzieć w jakiego typu sklepach mogę odnaleźć odblaski dla swoich dzieci..mieszkam we Wrocławiu i nie mogę takich akcesorii odnaleźć.będę wdzięczn za pomoc.
Pozdrawiam, Małgorzata

Dorota Stalińska: Nie mam pojęcia gdzie we Wrocławiu można kupić odblaski. Ale można odblaski zamówić u nas na stronie fundacyjnej www.fundacjanadzieja.org.pl. Pozdrawiam

 

Data: 03 listopada 2008

Nick: Halina

Serdeczne pozdrowienia z NowegoYorku zasyla Halina kiedys przed kilku laty dostalam od Pani ksiazke niewierny czas ,podobaja sie mi Pani wiersze-halina

Dorota Stalińska: Cieszę się, ze moje wiersze się Pani podobają. Pozdrawiam Panią serdecznie i pozdrawiam Nowy York… dawno mnie tam nie było…

 

Data: 02 listopada 2008

Nick: Mateusz

Krzyk , Historia Niemoralna i  Bez miłości

Nazywam się Mateusz Mazur.W pierwszych moich słowach chciałbym Pani podziękować za te 3 wspomniane w temacie role, które zaliczam do najlepszych w historii polskiej kinematografii. Ubolewam nad faktem iż Krzyk oraz Bez miłości nie zostały wydane na dvd, szukałem za granicą , myślałem , że gdzieś znajdę niestety nie....  Od roku jest Pani moją inspiracją, uczęszczam do liceum aktorskiego (Lart studio) Leszka Zdybała, myślę , że zna go Pani, gdyż grali Państwo razem w Eucaliptusie :P Pracuję również jako model dla jednej z warszawskich agencji modelingowych : Model+ (www.modelplus.com.pl). Bardzo chciałbym w bliskiej przyszłości móc pracować z Panią bądz przy filmie lub jakiejś sesji zdjęciowej :P Obiecuję,że jeśli tylko uda mi się coś osiągnąć , zgromadzić budżet zagra Pani jeszcze mnóstwo wspaniałych pierwszoplanowych ról. W lutym wylatuje na miesiąc  zapewne  agencja wyśle mnie do Paryża:P zobaczymy jak to będzie. Czy mogłaby Pani przy najbliższej okazji pozdrowić najserdeczniej jak można Panią Barbarę Sass? Dziękuję i obiecuję codziennie zaglądać:>

Dorota Stalińska: Jak to miło, że młode przyszłe kadry aktorskie doceniają pracę starszych kolegów. Przyznam, że to w dzisiejszych czasach zjawisko coraz rzadsze. Oczywiście życzę ci sukcesów … no i tych możliwości finansowych, które pozwolą realizować marzenia. Jeśli o mnie chodzi nie musisz się spieszyć…. Będę żyła jeszcze 52 lata a wiec mnóstwo czasu i pięknych ról przede mną. Pozdrowienia dla Leszka Zybały i miłego Paryża.

 

Data: 30 października 2008

Nick: Marta

Była dziś u mnie w szkole... Jest cudowna... :)

Dorota Stalińska: Witaj Marto. Co prawda to nie do mnie napisałaś, a do ogółu…. Ale miło mi przeczytać to co napisałaś. Cieszę się, ze nasze spotkanie pozostawiło w Was- młodzieży takie dobre wrażenie.. Pozdrawiam Cię serdecznie… i twoją klasę…

 

Data: 30 października 2008

Nick: Tomasz

Pani Doroto, uczestniczyłem dzisiaj w spotkaniu z Panią w pewnej poznańskiej szkole. Pani słowa wywarły na mnie ogromne wrażenie. Mówiła pani o rzeczach, które przeżywa wielu ludzi lecz o których nie wypowiadają się publicznie. Za to spotkanie bardzo dziękuję Pani i losowi. Pisze do Pani te słowa człowiek, którego w ciągu jednego roku (!) spotkały skrajne doświadczenia: śmierć najbliższych członków rodziny, mobbing w miejscu pracy i sprawy sądowe a z drugiej strony dwukrotne wygranie samochodów i napotkanie na swej drodze prawdziwych przyjaciół. Bardzo podoba mi się Pani zaangażowanie w sprawy bezpieczeństwa na drogach. Życzę zdrowia i sukcesów!

Dorota Stalińska: Cieszę się, ze moje spotkanie z młodzieżą mogło być tez pożyteczne i pozytywne dla człowieka dorosłego. W życiu najpiękniejsze jest to, że jest ono nieprzewidywalne, ze nigdy nie wiemy do końca co się następnego dnia może wydarzyć. Nikt nie obiecywał nam, że życie będzie wyłącznie pasmem radości. Każdy ma swoje dramaty, ciężkie chwile, gorsze dni…. To wszystko jest życiem, naszym życiem. I człowiek jest tak silny, że przez to wszystko może przejść i kiedy zagoją się rany znów będzie się śmiać i cieszyć. A ponieważ wszystkie dobre uczynki do nas wracają wiec bardzo często w sytuacjach bardzo trudnych pojawiają się ludzie z pomocna dłonią lub jakieś inne dobra. Więc widać jest Pan dobrym człowiekiem, skoro pośród tych nieszczęść los dał Panu tyle dobrego. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 30 października 2008

Nick: uczeń IX LO

Witam! Pragnę tylko podziękować za dzisiejsze spotkanie w moim liceum w Poznaniu. Wypowiedziała Pani mnóstwo mądrych słów, które na pewno przydadzą mi się w życiu i przy okazji ubawiłem się na całego ; ) Dziękuję za natchnienie pozytywnym myśleniem.

Dorota Stalińska: I niech to pozytywne myślenie nie opuszcza cię nigdy. Pamiętaj: Jeśli wychodzisz do świata i ludzi z uśmiechem – świat i ludzie ci ten uśmiech oddadzą Świat jest piękny! A nasze Zycie zależy od nas samych!

 

Data: 30 października 2008

Nick: Joanna

Witam! W sumie nie wiem jak mam pisać. Czy zwracać się bezpośrednio do Pani czy może do jakiegoś pośrednika, którzy pierwszy czyta te maile. Zostanę przy Pani, a więc ostatnio odwiedziła Pani moją szkołę w Opalenicy, najpierw stwierdziłam, że pójdę na to spotkanie tak bo fajnie widzieć kogoś znanego, jednak szczerze muszę powiedzieć z ręką na sercu, że wywarła Pani na mnie wspaniałe wrażenie, a jeszcze blisko siedziałam to miałam wrażenie że Pani nieustannie na mnie patrzy. Sposób w jaki Pani opowiadała swoje historie, te wiersze, piosenka. Jest Pani moim autorytetem. Mam 16 lat, w sumie jestem zdecydowana co chce robić ale nie do końca i bałam się zgłosić. Od kilku lat gram na instrumentach, niedługo dostanę od rodziców keyboard, na którym sama będę mogła tworzyć muzykę, uwielbiam grać jakieś postacie ale w życiu, jak się wygłupiam,koleżanki mówią że jestem zwariowana i szalona, że nadaję się do TV. Marzę o swoim programie, bardzo lubię Szymona Majewskiego i Kubę Wojewódzkiego. Sama czasem piszę wiersze o miłości myślę o aktorstwie. Jednak boję się położyć wszystko na jedną kartę, jestem z małej miejscowości, szanse na wybicie w porównaniu z nastolatkami z Warszawy, którzy mają "wtyki" mam marne. Aktor musi być wszechstronnie uzdolniony, a nie wiem jak jest ze mną. W szkole jestem pewną osobą jednak kiedy mam się zareklamować między jakimiś dorosłymi osobami to panikuję, a wśród rówieśników potrafię zagrać wiele i nieraz ich nabrać. Sprawia mi to ogromną radość. Nie wiem po co to wszystko piszę, pewnie wiele osób pisze do Pani, i ja jestem tylko jedną z wielu. Ale wcale nie chce być jakaś wyjątkowa dla Pani przecież nie poznałam Pani osobiście i nie muszę tego wymagać, jednak proszę chociaż o krótką odpowiedź, chociaż że wiadomość dotarła :) Aha i napisałam bo od kilku dni myślałam właśnie o Pani karierze i że też bym chciała mieć taką karierę :) Pozdrawiam serdecznie Asia

Dorota Stalińska: Droga Joanno.
Cieszę się, że napisałaś do mnie. Jeśli myślisz o aktorstwie i czujesz, ze to jest to co potrafisz i chcesz w życiu robić to idź za tym głosem. Przecież to właśnie próbowałam Wam na tym spotkaniu wpoić… ze trzeba iść za swoimi marzeniami. Nie ma znaczenia czy jesteś z dużego czy z małego miasta. To nieprawda, że ci z Warszawy mają większe szanse. Śmiem nawet twierdzić, że większość znanych gwiazd pochodzi z małych miasteczek lub wsi. Ale mieli odwagę zmierzyć się ze światem. Ważne co masz światu do powiedzenia i tyle. Ponieważ masz dopiero 16 lat wiec masz jeszcze trochę czasu. W Warszawskiej Akademii Teatralnej działa tak zwana poradnia. Trzeba przygotować parę tekstów, jakąś prozę, wiersz, piosenkę i
Stanąć przed tą komisją i zrobić swoje. I Oni ci powiedzą czy masz szansę, czy nie, nad czym powinnaś jeszcze popracować itp. Ja tez byłam w tej poradni kiedy miałam 17 lat. Znajdziesz sobie wszystkie informacje pewnie na ich stronie. Jedź, daj sobie szansę. Żebyś nigdy potem w życiu nie żałowała i nie miała do siebie pretensji.
Piszesz tez, że chcesz mieć taką karierę jak moja. Ta kariera to trzydzieści lat nieustannej pracy. Ale ja kiedy miałam 17 lat nie myślałam o karierze, ja chciałam byś wybitną aktorka, a nie robić karierę. Dziś jest pełno beztalęci, które zrobiły karierę bo wykreowały ich media. Musisz sobie sama odpowiedzieć na pytanie czy chcesz być wybitna aktorką czy chcesz tylko zrobić karierę. Żeby zrobić karierę trzeba się załapać, żeby być wybitna aktorką trzeba ciężko pracować.
Pozdrawiam cię serdecznie

 

Data: 29 października 2008

Nick: adrian

Miałem przyjemność uczestniczyć w dzisiejszym spotkaniu z Pani udziałem w Liceum Ogólnokształcącym w Obornikach. Chciałbym pani bardzo podziękować za przyjazd ponieważ to co pani nam omówiła i przekazała dotknęło mnie do głębi i pocieszyło;) Niejednokrotnie mówiono mi podobne słowa ale dzięki temu spotkaniu zaczęło mnie to zastanawiać głębiej i myśleć nad prawdziwym sensem życia. Podoba mi się to że ma pani tą moc do życia, będę dążył do tego samego. Pozdrawiam i życzę powodzenia w życiu.

Dorota Stalińska: Dziękuję ci za miły list. Cieszę się bardzo, że nasze spotkanie taki pozytywny skutek wywarło i skłoniło tak wielu z Was do zastanowienia się nad sensem życia i nad swoja przyszłością. To ja Wam wszystkim, młodym ludziom u progu dorosłości życzę powodzenia w tym nie zawsze łatwym dorosłym życiu. Życzę Wam odwagi w realizacji swoich marzeń i niezłomności w dążeniu do wyznaczonych celów. Pamiętaj świat należy do każdego z Was. Trzeba tylko chcieć z niego czerpać. A czerpiąc trzeba dzielić się z innymi… czym?  Czym się da… choćby swoimi talentami.  Uśmiechy i serdeczności

 

Data: 29 października 2008

Nick: agata

Poezja. Dzień dobry. Bardzo chciałabym zamówić ten pakiet. Przeczytawszy po trzy z każdego tomiku odczułam przymus aby je posiadać:)

Administratorka: :). Proszę oczekiwać maila. Po potwierdzeniu zamówienia wyślemy przesyłkę. Pozdrawiam.
Dorota Stalińska: Cieszę się, ze moje wiersze tak wciągają…. I przymuszają do ich posiadania…  To naprawdę bardzo miłe. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 29 października 2008

Nick: Mila

Droga Pani Dorotko!
Chciałabym bardzo, ale to baaardzo Pani podziękować za dzisiejszą wizytę w naszym skromnym, obornickim LO. Naprawdę zostałam "zarażona" optymizmem na cały dzień i mam nadzieję, że on tak szybko nie minie ;) Dzisiejsze spotkanie dało mi dużo do myślenia; nad szkołą, życiem, senem istnienia i nad pasją. Dzięki Pani utwierdziłam się w przekonaniu, że marzenia naprawdę są ważne i każdy kto traktuje je pobłażliwie jest albo cały z lodu, albo samemu mu coś w życiu nie wyszło i żyje ze smakiem goryczy w ustach nie próbując wrzucić czegoś słodszego na ząb;).
Jeszcze raz baaaardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam :)

Dorota Stalińska: I ja dziękuje za te słowa. I pozdrawiam bardzo optymistycznie i uśmiech jasny przesyłam…

 

Data: 29 października 2008

Nick: Szymon

Na poczatku chcialbym bardzo Pani podziekowac za odwiedzenie naszej szkoly w Obornikach w której to Pani miała okazję dzisiaj byc:)) Szczerze mowiac bylem przekonany ze Pani wykład okaże sie nudny i nieciekawy... Jednak postanowilem pojsc i zobaczyc co ciekawego nam Pani powie... Jednakze bardzo sie mylilem.... Wyklad byl interesujacy i momentami zabawny:] Bardzo mi sie podobalo i napewno cos ciekawego z niego wynioslem:> Dziekuje i pozdrawiam serdecznie:))

Dorota Stalińska: A dlaczego myślałeś, ze będzie nudno? Na jakiej podstawie?? To jest właśnie to czego próbowałam uczyć mojego syna : nigdy nie nastawiaj się negatywnie, nie myśl, ze będzie nudno, beznadziejnie i nie warto iść… bo mogą ci fajne rzeczy przejść koło nosa. Cieszę się, ze mogłam cię pozytywnie „rozczarować” i że coś – jak piszesz – ciekawego z tego spotkania wyniosłeś. Ważne teraz, żebyś to dalej poniósł w życie swoje dorosłe. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 28 października 2008

Nick: MałgorzatKa

Pani Dorotko!

Jak dobrze, że ma pani tą stronę. Tak długo szukałam pani poezji, a wystarczyło tu wejść. Dziękuję Redakcji za tak sprawne wysłanie książek. Już od dziś mogę się nimi cieszyć. I to słoneczko z

autografem się do mnie uśmiecha. Dziękuję. Zaczytuję się!

Dorota Stalińska: pozostaje mi tylko życzyć miłej lektury…

 

Data: 26 października 2008

Nick: patryk

jestem zainteresowany spektaklem 'zgaga' w warszawie i jesli to mozliwe prosze o informacje o terminach grania. pozdrawiam

Dorota Stalińska: Już o tym pisałam wcześniej, bo wiele osób pyta o Zgagę…. Muszę znaleźć nową scenę dla Zgagi i myślę, ze po nowym roku znowu zacznę grac ją cyklicznie.Powiadomimy Panstwa na stronie. Pozdrawiam

 

Data: 23 października 2008

Nick: kolinka

ale fajnie, że zobaczymy panią na ekranie, kiedy będzie premiera Pikseli?

Dorota Stalińska: Nie wiem kiedy będzie premiera Pikseli, ale zapewne jakoś późną wiosną… Pozdrawiam

 

Data: 20 października 2008

Nick: Graal

Pani Dorotko... Jak ja się w pani kiedyś kochałem! Wow!! Teraz jak oglądam te zdjęcia z dawnych lat, pamiętam jak z wypiekami czekałem na każdą sposobność spotkania pani. A moja żona jest do pani bardzo podobna :)

Dorota Stalińska: No muszę powiedzieć, ze czytając te piękne wyznania…. aż się chyba zarumieniłam  I to tak właśnie jest z tymi miłościami…. Człowiek się po latach dowiaduje… a było przyjść i powiedzieć: Pani Dorotko, kocham się w Pani…albo Pani Dorotko, kocham Panią…. A tak to żyłam w nieświadomości… no, no, no   .. A gdzie to się spotykaliśmy skoro Pan tak czekał na te spotkania???? Miło mi, ze zona do mnie podobna…. Mam nadzieje tylko, że nie jest o to podobieństwo zazdrosna???? Pozdrawiam z serdecznym uśmiechem

 

Data: 18 października 2008

Nick: Kalina

Dziś słyszałam taka rozmowe w tramwaju:

- wiesz, jak tylko skoncze ta szkole to pojde na aktorstwo

- co Ty, teraz zeby byc aktorem szkola Ci niepotrzebna. Zalap sie do serialu i juz jestes gwiazda, tanczysz, spiewasz, a kaska leci.

- no ale tego trzeba sie nauczyc..

- co Ty, jak masz talent to na dzien dobry jestes gwiazda!

Pani Dorotko, straszne... Prawda?

Dorota Stalińska: Tak jest, ma pani rację, to straszne. A co gorsza – prawdziwe.  Takie to czasy, w których się promuje chamstwo, prostactwo, grafomanie, miernoty i beztalęcia…   no, cóż… róbmy swoje…. Nikt nie każe nam się z tym chłamem ścigać. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 16 października 2008

Nick: Ewa Szostek

Pani Doroto bardzo dziekuję jeszcze raz za wspaniały wykład w ramach zajęć Pruszkowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku w dniu dzisiejszym. Bardzo prosze o pomoc w nabyciu przeze mnie preparatu jakim jest alveo. Słuchając Pani w dużej mierze słuchałam jakby opowieści o mnie samej zodiakalnym bliźniaku, z uszkodzonym trwale kregosłupem, wątrobą (żółtaczka wszczepienna), nafaszerowanym enkortonem w dzieciecym wieku (tarczyca), zwariowanym pedagogu i członku kabaretu. Znalazłoby sie coś tam jeszcze, ale nie chcę Pani zanudzać własnymi problemami. Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz bardzo proszę o pomoc w nabyciu alveo    Ewa Szostek

Dorota Stalińska: Pani Ewo. Dopiero mam teraz czas aby odpisać na te wszystkie miłe listy. A to już jest po naszym spotkaniu. Pozdrawiam wiec tylko serdecznie
Ps. Z Panią Ewą spotkałyśmy się już i rozpoczęła wraz z mężem kuracje Alveo.
 

Data: 08 października 2008

Nick: marzena narloch

witam serdecznie
miałabym pytanie czy to pani śpiewała w latach 80 piękną piosenkę:gdy uśmiech(płacz) dziecka zobaczysz stojąc przed bramą czaru...................?
nieznam tytułu a pamiętam tyle że śpiewała to dorota niewiem czy to imie czy psełdonim artystyczny. szukam tej piosenki juz 21 lat i nic aż nagle dzisiaj iskierka nadzieji(dla mnie ma ona ogromne znaczenie). dziękuję serdecznie za jakąkolwiek odpowiedz
z poważaniem
marzena narloch

Dorota Stalińska: Obawiam się, ze nie będę Pani w tym  temacie pomocna. Ja takiej piosenki nie śpiewałam. Nie przypominam sobie takich słów…. A większość swoich piosenek pamiętam, sporą ich część nadal śpiewam na koncertach. Przykro mi, ze nie mogę Pani pomóc. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 07 października 2008

Nick: Gemini from Sweden

Te bajke przetlumaczylam juz po Pani wyjezdzie ze Szwecji, ispirowana  Pani tomikiem AGAPE...

Dziekujac za piosenke:
http://pl.youtube.com/watch?v=unMJMv3f1w0

...  dla Pani na pamiatke : ))

http://fotoblogg.files.wordpress.com/2007/09/kronetorp_sky.jpg

Dorota Stalińska: Dziękuje bardzo za tę niezwykłą bajkę….  O niezwykłym klimacie i poczuciu humoru  Pozdrawiam serdecznie samodzielna matkę i życzę wiele radości… Ponad chmurami zawsze świeci słońce

 

Data: 06 października 2008

Nick: madejko

Pani Dorotko, dziś zupełnie przypadkiem tu trafiłem. Fajna strona. Nie znam pani twórczości zbyt dobrze (troszkę jestem od pani młodszy), ale z tych opisów sądzę, że jest pani super aktorką. Dlaczego tak mało pani gra w filmach? Przecież reżyserzy powinni się do pani ciągle zwracać... Nie rozumiem

Dorota Stalińska: Skoro pan nie zna mojej twórczości to albo Pan mieszkał na Marsie, albo jest Pan nie troszkę a sporo… a nawet bardzo sporo ode mnie młodszy. Ale zadał Pan za to bardzo dorosłe pytanie… dlaczego tak mało gram w filmach… bo tak mało jest ciekawych propozycji. A mnie granie byle czego nie interesuje. Jestem po prostu za dobrą aktorką. A teraz jest moda na bylejakość, nie ma wyrazistych ról dla kobiet średniego pokolenia…. Itp. Itd…. Ale miło mi, że Pan tak fajnie myśli.  Pozdrawiam

 

Data: 05 października 2008

Nick: Gemini from Sweden

Witam Wspanialego Blizniaka : )) Pani Doroto,
... dziekuje za spektakl w Hotelu STAR  w Szwecji i rozmowe w uroczym mlynie wiatraku...
Przez dziwny przypadel losu, ktos wplatal Pania w dramatyczny scenariusz mojego zycia.
Powiedziala Pani, ze nie ma przypadkow : )
Tak, spotkanie z Pania to moj dalszy ciag rozliczen z przeszloscia. Zadziwia mnie tylko, jak jestesmy podobne... i te zyciowe historie ehh... ogladalam " Gdy rozum spi..."
nie wiedzac wtedy nic o Pani...
4 lutego 1999 roku w czasie orkanu spadlo mi na auto duze drzewo, przezylam...bez zadrapan ...choc auto bylo do kasacji.
Ogladajac  zdjecia z Pani wypadku, rozumiem jakiego wplywowego Aniola Stroza musi Pani miec... bo ja mialam na pewno.
Wiele mamy ze soba wspolnego...zycie jednak przerasta senariuszami Pani sztuke ZGAGA ...wiem, ze moglabym usiac i pogadac z Pania jak z przyjaciolka...
Dziekuje za ten CZAS... nigdy nie myslalam, ze spotkamy sie kiedys... i tutaj...
Wiem, jak wiele dobrego robi Pani dla innych, chcialabym dorzucic moja cegielke w postaci bajki, ktora moze sie Pani kiedys przydac...
W czasie wolnym od zajec tlumacze rozne teksty... chcialabym moc robic to czesciej...ale jak Pani powiedziala:
"Samotna" matka... nigdy nie jest samotna...ale na pewno jest zapracowana : ))

 

Data: 02 października 2008

Nick: az

Pamiętam te czasy, jak pół Polski było w pani zakochana... Ja oczywiście też...Te oczy... Ta wrażliwość... Ta niedostępność. A dziś piszę sobie do pani maila... Niesamowite dla mnie wciąż... Pozdrawiam bardzo staro dawno...

Dorota Stalińska: No i proszę …. Znowu się dowiaduję, ze pół Polski się we mnie dawniej kochało…..Kiedyś, dawniej, dawno temu….. No cóż…ponieważ najważniejsza jest w życiu sztuka interpretacji negatywnych zjawisk na swoja własną korzyść… wytłumaczę sobie to tak : to znaczy, ze dziś kocha się we mnie ta druga połowa, czy nie tak???? Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 30 września 2008

Nick: wow

pani Doroto, wlasnie ogladam "Bez milosci"... jak Pani cudnie gra!

 

Data: 29 września 2008

Nick: eve

p. Dorotko! uwielbiam pania. Dziekuje za zgage i wszystko co pani zrobila. Jestem po spotkaniu z pania w Szwecji. Jest pani genialna!! A to co pani robi to wielki artyzm!! kochamy pania

Dorota Stalińska: Przepraszam, że dopiero teraz mogę odpisać na te miłe maile, ale od powrotu ze Szwecji jestem cały czas właściwie w drodze…Bardzo to było miłe z Państwem spotkanie i bardzo je miło wspominam. Pozdrawiam wszystkich Polskich Szwedów

 

Data: 28 września 2008

Nick: Małgorzata

Witam! Pani Doroto czy wystawia Pani jeszcze sztukę pt: "Zgaga" bo chętnie obejrzałabym jeszcze raz. Jeśli tak to proszę o informację w którym teatrze i kiedy. Bardzo dziękujeę. Pozdrawiam, Małgosia 

 

Data: 27 września 2008

Nick: Ryszard Galla

Dzień dobry PANI DOROTO. Kłania się Ryszard Galla z Opola i ma cichą nadzieję, że poniższa propozycja - zostanie przez Panią pozytywnie rozważona. Kim jestem ? - może trochę przybliży mnie strona: www.niezaleznipolsce.pl  Proszę o umożliwienie

Dorota Stalińska: Panie Ryszardzie. Byłam na tej stronie. I bardzo się zdziwiłam. Bo chyba powinien Pan wpierw zapytać mnie o zdanie czy odpowiada mi Pańska propozycja i czy zgadzam się na umieszczenie tam mojego nazwiska i takich informacji. Domyślam się, ze wszystkie wymienione osoby publiczne znalazły się tam również bez ich wiedzy i zgody… To nie jest dobry sposób na pozyskiwanie sprzymierzeńców nawet w najsłuszniejszej sprawie.  Pozdrawiam

 

Data: 26 września 2008

Nick: Kasia

Witam Pani Doroto. Kiedyś oglądałam Rozmowy w toku z Ewa Drzyzgą. I tam Pani powiedziała wiersz- o synu. Była to chyba modlitwa do Boga. Bardzo żałuję, że nigdzie nie ma go napisanego. Był piękny!! Czy mogłaby Pani go umieścić na stronie?? Jeśli tak bardzo dziękuję. Pozdrawiam, i życze dobrego zdrowia! Kasia.

Dorota Stalińska: Pani Kasiu.  Tak, zmieścimy ten wiersz na stronie, bo wiele osob o niego pyta. Pozdrawiam

 

Data: 22 września 2008

Nick: Przemek Szaliński

Witam
Nazywam się Przemek.Pisałem do Pani w czerwcu w sprawie charytatywnego spotkania.Jeśli chodzi o miejsce jeszcze jest ustalane. Spotkaliśmy się ostatnio w Gdyni na festiwalu.
Czy mogła ,by Pani przysłać jakiś przedmiot na aukcję.Jeśli będę wiedział jakiś konkret w sprawie spotkań oczywiście się odezwę. Z góry BARDZO BARDZO BARDZO Dziękuję.
Przemek
POZDRAWIAM.
P.S. Marek był zachwycony Pani Pozdrowieniami.

Dorota Stalińska: Przemku. Nie wiem czy ta aukcja już się odbyła czy nie. W takich sprawach musisz pisać nie do ksiegi gości ale wysłac maila ( kontakt). Pozdrawiam.

 

Data: 22 września 2008

Nick: Arkadiusz Gruszczyński

Witam, Trafiłem niedawno na wzmiankę o tym, że ma Pani prowadzić (bądź też już prowadzi) szkołę aktorską. Czy to prawda? Jeśli tak to proszę o bardziej szczegółowe dane odnośnie rekrutacji, a jeśli nie to przepraszam, że zabrałem czas...
Pozdrawiam
Z poważaniem Arek - wielki fan Pani kunsztu aktorskiego :)  

Dorota Stalińska: Panie Arku, Nie wiem gdzie Pan to przeczytał… ale chętnie się dowiem kto to podpiera się znowu moim nazwiskiem. Nie, nie prowadzę szkoły aktorskiej. I nie zanosi się na to abym to mogła uczynić w najbliższych latach. Był taki pomysł w zeszłym roku abym poprowadziła zajęcia na nowopowstającym wydziale aktorskim w Łodzi na prywatnej uczelni. Ale były to tylko wstępne rozmowy i nic w rezultacie z tego nie wyszło… głównie z powodu mojej ogromnej zajętości i niemożności spełnienia przez uczelnię moich ( i tak nie bardzo wygórowanych) warunków finansowych. Obawiam się jednak, ze uczelnia ta pozwoliła sobie jednak na umieszczenie mojego nazwiska w anonsach prasowych jako wabika do przyciągnięcia kandydatów…. A to już jest sprawa haniebna naruszająca moje dobre imię. Więc bardzo będę rada jeśli może mi Pan podać źródło takich informacji. Pozdrawiam serdecznie

 

Data: 21 września 2008

Nick: Piotr i Basia Berger

Ciekawi nas kiedy przypomnisz sobie przyjaciół z Łodzi. I znowu i wpadniesz z okrzykiem jak dawniej;-/ Nareszcie kochani jestem w oazie spokoju/’. Całujemy – Basia i Piotr.

Dorota Stalińska: Kochani moi Basieńko i Piotrusiu! Ja nigdy nie zapomniałam i nie zapomnę przyjaciół swoich z Łodzi. Zawsze mam Was w swoim serduszku i zawsze o Was pamiętam, ale…. Tak to wszystko pędzi, tak próbuje zdarzyć z tym coraz większym natłokiem ludzkich spraw…. Ja wiem, ze tak nie powinno być, ja wiem, ze trzeba znaleźć czas dla swoich przyjaciół, a nie tyko dla obcych w potrzebie… ale ja też wiem, ze nasza przyjaźń nigdy nie przestanie być przyjaźnią prawdziwą….  I mało tego – wydaje mi się, ze będziemy wiecznie tacy sami młodzi i że kiedyś zdążymy to wszystko na co dziś nie ma czasu…….. ale może jednak lepiej zrobic to wcześniej niż później????? A tak bym z Wami chętnie na ryby pojechała!!!!!!!!!!!!! A tak bym z Wami chętnie pobiesiadowała!!!!!!!! A ponieważ chcieć to móc….. więc spodziewajcie się, ze niebawem zawitam do Waszej oazy spokoju. Całuje Was baaaaaaaaaaaaaardzo serdecznie i czule