strona 5
Data: 16 lutego 2009
Nick: Dorota Stalińska
Serdecznie dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia imieninowe, które od Państwa otrzymałam. To był bardzo miły dla mnie dzień, jak co roku zresztą. Od wielu, wielu lat tradycją jest w gronie moich przyjaciół spotkanie u mnie w tym dniu właśnie. Nigdy nie przekładam imieninowego spotkania na tak zwany dogodniejszy termin weekendowy.
Zawsze 6 lutego mój dom jest otwarty dla tych, którzy pamiętają. I nawet jeśli mam właśnie ogrom zajęć i jestem bardzo zmęczona… nie ma takiej możliwości, żeby dom nie był gotowy na przyjęcie gości.
Tak też było i w tym roku. Zjechali moi drodzy sercu przyjaciele i było jak zawsze baaaaardzo przyjemnie. Ponieważ staram się co roku podać jakieś nowe, specjalne danie, tym razem przygotowałam przepyszna zupę ( porowo mięsną ), którą raczą mnie moi przyjaciele w Skarszewach kiedy przyjeżdżam tam ze swoimi wykładami na temat dobroczynnego działania Alveo. Zupa wszystkim bardzo smakowała. Było dużo śmiechu i dobrej energii.
Przy szampanie usiedliśmy w kręgu i każdy po kolei opowiedział co dobrego przytrafiło się w jego życiu od ostatnich moich imienin i za co może Bogu podziękować. Nie mówiliśmy o rzeczach złych ( choć każdemu prawie przydarzyły się w tym czasie większe lub mniejsze nieszczęścia ), ale staraliśmy się dostrzec wszystkie dobre i pozytywne zdarzenia i dobre strony nawet tych nieszczęść. I za te dobra podziękowaliśmy Bogu.
Zabrakło tylko wśród nas mojej przyjaciółki Dagmary (administratorki tej strony), którą niestety zmogła grypa.
Jeśli chodzi o prezenty dostałam całą masę wspaniałych kosmetyków, i piękne kolczyki (oczywiście niebieskie, bo to mój kolor), i piękne dwa gołąbki- kaganki, i nowe do wina kieliszki, i piękny obrus na mój okrągły stół i mnóstwo przepięknych kwiatów, które z serca dane nadal cieszą moje oczy.
Administratorka: A ja dziękuję Ci Dorotko za pamięć i wsparcie w chorobie (także Pawłowi).
Data: 06 lutego 2009
Nick: Janka
Pani Dorotko, uśmiechu i imienionowych prezentów!! Dużo i fajnych :) Proszę sie z nami podzielić :)
Data: 06 lutego 2009
Nick: Halina Maciejewska
Wszystkiego naj, naj... O czym pani marzy? .... To właśnie spełnienia tzego marzenia!!
Data: 06 lutego 2009
Nick: Marek Adamski
Kochana Pani Dorotko, spełnienia marzeń i wszystkiego naj, naj!
Data: 06 lutego 2009
Nick: Jan
Pani Dorotko, wszystkiego najlepszego z okazji imienin!
Data: 05 lutego 2009
Nick: Hanna Synowiec
Witam serdecznie. Jestem mamą niepełnosprawnego czteroletniego Kubusia. Od niedawna ruszyła na Allegro nasza aukcja charytatywna i dlatego zwracam się z pytaniem, czy zechcialaby nam Pani przekazać od siebie jakiś przedmiot do licytacji?
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=6021911
Jakub urodził się 24.03.2005 r. z ciężką wadą wrodzoną serca -HLHS- niedorozwojem lewej komory (oznacza to, że żyje tylko z jedna komorą serca). Przeszedł dwie operacje- pierwszą gdy miał tydzień, drugą w wieku siedmiu miesięcy. Niestety w kilka dni po drugiej operacji doszło u Kuby do zatrzymania akcji serca i na skutek tego niedotlenienia mózgu. Od tego czasu cierpi na porażenie czterokończynowe ( nie chodzi, sam nie siedzi, nie przewraca się na boki, nie bawi się rączkami), nie mówi, ma padaczkę, głęboki niedosłuch obustronny ( nosi aparaty słuchowe), miał również przez prawie dwa lata założoną rurkę tracheotomijną, przez którą oddychał; ma także podwichnięte stawy biodrowe.
Kuba potrzebuje intensywnej rehabilitacji, zarówno w domu jak i podczas turnusów rehabilitacyjnych, które są bardzo drogie i przekraczają nasze możliwości finansowe ( jeden dwutygodniowy turnus to ok. 3500 zł).
O Kubusiu można poczytać na naszym blogu www.mojkubusiek.bloog.pl
Dorota Stalińska: Bardzo Państwu współczuje. Wiem jaka to żmudna walka, i jaki ogromny trud, i jakie ogromne koszty związane z rehabilitacja takiego dziecka. Do fundacji mojej napływa przeraźliwie dużo listów od rodziców dzieci z porażeniem mózgowym. I serce mi pęka, bo chciałabym bardzo wszystkim pomóc. Ale nie jestem w stanie. Oczywiście mogę przekazać i przekazuje przedmiot na aukcję. Ale wiem, ze to kropla w morzu. Wierzę, że fundacje działające na rzecz takich dzieci są w stanie udzielić Państwu bardziej konkretnej pomocy. Moja Fundacja, przypominam, zajmuje się bezpieczeństwem na polskich drogach i nie może zajmować się czym innym. Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Data: 04 lutego 2009
Nick: Zbigniew Piotr Roth
Witam cieplutko, pozdrawiam serdecznie.
Dorota Stalińska: i ja pozdrawiam!
Data: 03 lutego 2009
Nick: Magdalena Opanasiewicz
Witam goraco z Togo gdzie jestem wolontariuszka,pisze juz kolejny raz,gdyz byc moze wczesniejsze maile nie doszly,a bardzo zalezy mi na kpontakcie..Bedac tutaj widze ogromny problem bezpieczensta na afrykanskich drogach..Oczywiscie nie jestem wsanie budowac w tym momenie nowych drog..Ale korzystajac za wspanialegp projektu swiatelek Fluo. na polskich drogach,zapocztkowany przez pania,chcialabym zapoczatkowac rowniez tutaj gdzie o godz.18tej jes juz bardzo ciemno a dzieci wciaz sa na nieoswietlonych drogach..Jak moglabym zdobyc wieksza ilosc swiatelek i propagowac pani program nie tylko w polsce ale dla bezpieczenswa rowniez dzieci w Togo..czekam na kontakt i goraco pozdrawiam..P.S piekne zdiecia zgor :) magda
Dorota Stalińska: Pani Magdo. Byłam w Togo, wiem jak tam jest niebezpiecznie. Byłam tam wiele lat temu w czasie naszej podróży przez Afrykę z moimi nieżyjącymi już dawno rodzicami, którzy mieszkali wówczas w Nigerii ( tatuś mój organizował tam i był przez wiele lat rektorem Instytutu Bodowy Okrętów). Oczywiście bardzo się cieszę, że Pani chce przenieść nasze wzorce na tamten teren, ale przypominam, że Fundacja moja statutowo działa na rzecz bezpieczeństwa na polskich drogach, a nie na drogach świata. A więc nie mogę przekazać Pani nieodpłatnie większej ilości odblasków, ponieważ w Polsce setki tysięcy dzieci też ich potrzebują, a ja z wielkim trudem zbieram fundusze na to aby choć częściowo zaspokoić te potrzeby. Ale może pani poszukać sponsorów, którzy zechcą zainwestować w bezpieczeństwo afrykańskich dzieci i można za pośrednictwem fundacji zakupić dla nich odblaski. Skoro Pani mieszka w Togo powinna Pani tam poszukać sponsorów. Pozdrawiam serdecznie wierząc, że Pani się to uda
Data: 01 lutego 2009
Nick: Joanna Pietruszka
Witam, w zasadzie jest mi wstyd że pisze tego meila ale wiem że w słusznej sprawie. Organizujemy aukcje na rzecz niepełnosprawnego Mariusza Rokickiego który uległ wypadkowi (skok do wody) jest przewlekle chory i w dodatku oddycha przez rurke (tracheotomia) mieszka w domu pomocy społecznej w Radomiu ma 31lat i jest 10 lat po skoku.
Mam ogromną proźbę czy zechciałaby Pani wesprzeć naszej akcji drobiazgiem który zostałby zlicytowany na rzecz Mariusza. Spróbujmy mu pomuc, jeśli zdecyduje się Pani jako osoba bardzo znana, lubiana i popularna, przekazać na aukcje jakiś drobiazg to bardzo prosze przesłać go na adres Mariusza.Podam jeszcze adres jego strony, www.mariuszrokicki.pl
Dorota Stalińska: Bardzo współczuję Państwu tej tragedii i życzę siły do walki. I oczywiście wysłaliśmy przedmioty na aukcję.
P.S Jak zawsze w takich sprawach proszę swoich internautów o wsparcie Państwa starań
Data: 30 stycznia 2009
Nick: Dorota Nowakowska
Mam na imię Adrian. Urodziłem się 23 grudnia 1991 roku. Od 2000 roku poruszam sie na wózku inwalidzkim. Gdy miałem wypadek(potrącił mnie samochód) lekarze nie dawali mi żadnych szans na życie, moi rodzice walczyli, ale ja i tak nie mam szans na samodzielne chodzenie. Jednak jest możliwość chodzenia w specjalnym urządzeniu NF-WALKER, niestety koszt takiego urządzenia to 43.000 zł. Dlatego uruchamiamy aukcje na allegro i będziemy licytować różne przedmioty, przekazane przez ludzi wielkiego serca. Prosimy bardzo o gadżety,autografy, które można by było zlicytować . Adrian z rodzicami
www.adrianowakowski.blog.onet.pl
Dorota Stalińska: Zarówno Tobie Adrianie jak i Twoim rodzicom życzę siły, wytrwałości i uporu w tej jakże trudnej walce. Oczywiście wysyłamy moje ksiązki na Twoją aukcję. I bardzo proszę o wiadomość ile pieniążków udało się z tej aukcji zebrać i ile jeszcze będzie brakować do zakupu tego wspaniałego urządzenia, które postawi cię na nogi. Tymczasem pozdrawiam serdecznie całą rodzinę
P.S.
Wszystkich moich internautów proszę o pomoc w realizacji marzenia Adriana i jego rodziców. Wspólnymi siłami na pewno uzbieramy potrzebna kwotę.
Data: 25 stycznia 2009
Nick: Urszula Kurzaszkiewicz
Szanowna Pani !!! Przed chwilą pisałam do Pani z prośbą o wiersz, który Pani już dla mnie zamieściła w księdze gości , tylko ja, babcia-gapcia tę księgę czytywałam często po łebkach i niedokładnie. Bardzo przepraszm za kłopot i dziękuję za wiersz . Ukłony z Gołańczy !
Dorota Stalińska: Pani Ulu, Cieszę się, że znalazła Pani rzeczony wiersz na tej stronie. Mam w swoim repertuarze bardzo wiele zabawnych wierszy ( i swoich i cudzych) o kobietach wiec nie bardzo wiedziałam, o który z nich może Pani chodzić … Pozdrawiam
Data: 25 stycznia 2009
Nick: Urszula Kurzaszkiewicz
Sanowna Pani !!! Dość dawno temu słyszłam zabawny wiersz o kobiecie w Pani wykonaniu w jakimś programie telewizyjnym. Mimo ciągłych poszukiwań nie udało mi się nigdy znaleźć choćby tytułu tego wiersza. Czy jest możliwe uzyskanie od Pani tego utworu ? Będę ogromnie wdzięczna. Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego na Nowy rok !
Z wyrazami szacunku - fanka z małego miasteczka
Data: 24 stycznia 2009
Nick: Izabela Pietrzak
Witam, chciałabym się dowiedzieć jak nazywał się Pani ojciec (imię i nazwisko). Bardzo proszę o odpowiedź.
Dorota Stalińska: Pani Izo, nie wiem do czego potrzebna Pani ta informacjao moim Tatusiu, ale z dumą informuję, że mój Tatuś nazywał się Janusz Staliński i był profesorem i wieloletnim rektorem Politechniki Gdańskiej. Tym bardziej się tym szczycę, iż był (co było rzadkością w tamtych czasach) rektorem bezpartyjnym. Był wspaniałym człowiekiem… mądrym, ciepłym, uczciwym i sprawiedliwym. Niestety zmarł w 1985 roku, sześć lat po śmierci naszej mamusi.
Data: 21 stycznia 2009
Nick: Klaudia J
Witam!
Jest Pani niesamowitą aktorką! Ten nastrój, Ktory stwarza Pani w teatrze, te emocje, które przekazuje widzowi są niesamowite! Pisze do Pani z prośbą... mam 17 lat i bardzo kocham teatr. Dostałam szansę od losu i mogę wystąpić na deskach teatru. Problem w tym, że muszę przygotować monodram. Pani jest Mistrzynią Monodramu i doskonale wiem, że ma Pani mnóstwo pracy i swoje problemy, ale czy mogłaby mi Pani pomóc w wyborze dobrego tekstu? Mogłaby mi Pani coś polecić? wskazać drogę, gdzie szukać?
z góry baaaardzo dziękuję za szybką odpowiedź.
Dorota Stalińska: Rzeczywiscie jestem bardzo zajeta i trudno mi znaleźć czas dla wszystkich, którzy proszą mnie o pomoc. Jeśli chodzi o monodram - jest to oczywiscie najtrudniejsza forma bycia na scenie. Wszystkie swoje monodramy pisałam sobie sama na motywach książek , które mnie poruszyły, dotknęły i w których znalazłam bohaterke na "swoja miarę"... wiedziałam, że moge i chcę ją zagrać. Ale ja zawsze bardzo dużo czytałam... nie wiem czy też lubisz czytać.
Gotowych monodramów poprostu nie znam i nie mam pojecia gdzie ich szukać. Ale myslę, że powinnaś sie skontaktować z dyrektorem najblizszego teatru i on ci moze pomoze, a moze da ci kontakt do kogoś kto ci pomoze zarówno przy wyboże tekstu jak i przy jego realizacji. Nie wiem, bo nie piszesz gdzie mieszkasz, ale jesli dostałaś propozycje zagrania w teatrze to za tą propozycja powinna właśnie pojśc taka pomoc.I najważniejsze pytanie - czy chodzisz na jakieś zajęcia teatralne? Czy występowałaś juz wogóle kiedykolwiek przed ludźmi? Napisz mi cos wiecej o sobie i moze przyslij swoje zdjęcie... to też wazne przy wyborze repertuaru. Pozdrawiam cie serdecznie
Data: 17 stycznia 2009
Nick: Natalia W
Chce to robić, ale nie dla sławy ... to granie na scenie to uczucie, że ktoś na mnie patrzy, że mnie słucha i to, że czuje to co ja chce przekazać ... to dziwne do wytłumaczenia ... . Przy tym towarzyszy wiele emocji, które watro przekazywac :). Pozdrawiam ;)
Data: 14 stycznia 2009
Nick: Anna
Słyszała, że miała Pani ogromne problemy z kręgosłupem – ja od września 2009 r. po 2 operacji kręgosłupa przestałam chodzić – poruszam się na wózku. Jak Pani sobie poradziła? Może ja opierając się na Pani doświadczeniach stanę na własnych nogach?
Data: 12 stycznia 2009
Nick: Włodek
Od kilku miesięcy poszukuję bezskutecznie filmu KRZYK w wersji DVD lub DivX. Czy w jakiś sposób mógłbym prosić o pomoc w zdobyciu go i w ogóle co jest nie tak z tym filmem, że nigdzie nie można go zdobyć ? - pozdrawiam
Administratorka: Nic nam nie wiadomo o tym, by Krzyk pojawił się na płycie DVD.
Data: 12 stycznia 2009
Nick: Barbara
jejku, tak dawno nie słyszałam o Pani...aż tutaj zawędrowałam....Życzę co najlepsze w Nowym Roku i proszę o obecność na ekranach tv!!!! pozdrawiam
Data: 09 stycznia 2009
Nick: Fabian
Jestem Pani fanem od dawna. Ostatnio kupiłem Pani płytę z serii Złota Kolekcja. Urzekła mnie piosenka "Kolory świata". Czy byłaby możliwość o przesłanie tekstu piosenki, bo nigdzie go nie mogę znaleźć. Pozdrawiam ciepło
Administratorka: Tekst tej piosenki pani Dorota Stalińska podała Internaucie, i został zamieszczony na tej stronie.
Data: 04 stycznia 2009
Nick: Kukard
Pani Dorotko, na yutubie znalazłem piękną pisoenkę, to taka niesamowita koleda... Słuchałem tego przez całe święta. Bardzo dziękuję. Szkoda, że np. nie puszczali tego w tv... A oto link... Ech, ale bym tego posłuchał na żywo... Pani Dorotko... http://pl.youtube.com/watch?v=aoKK49CFpho
Dorota Stalińska: Bardzo miło mi to słyszeć, że moja piosenka towarzyszyła Panu w czasie świat. I bardzo dziękuję, że zechciał Pan przysłać linka do niej. Myślę, że dzięki temu wiele osób jej mogło też posłuchać. Sama z wielkim wzruszeniem zobaczyłam ten materiał. Wzruszył mnie fakt, że Pan Piotr ( tak wywnioskowałam z komentarzy ) zadał sobie tyle trudu aby porobić do różnych moich piosenek swoje teledyski. A jeszcze bardziej wzruszyły mnie zamieszczone pod tymi piosenkami komentarze. A więc zwrócę się teraz do Pana Piotra, bo może też tu zagląda.
Panie Piotrze! Gratuluję, dziękuję i… bardzo chciałabym mieć w swoim archiwum te filmiki, może moglibyśmy je też puścić na naszej stronie???? Proszę o kontakt.
Data: 04 stycznia 2009
Nick: Marta
Pani Dorotko, wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Proszę też jednocześnie o pomoc, czy to przypadkiem nie pani śpiewała taką piosenkę pt. "Olga". Tak mi się to kojarzy, ale nie mam pewności, a i nic nie moge na ten temat znaleźć. Piosenka jest po prostu znakomita.... Mogłaby ją pani umieścić np. na stronie? Pozdrawiam bardzo serdecznie.
Dorota Stalińska: To jest rzeczywiście jedna z moich piosenek. I to jedna z bardzo ulubionych. Postaram się ją odnaleźć w swoim archiwum i tak jak Pani prosi umieścić na naszej stronie. Ale to chwilę jakąś potrwa. Właśnie ostatnio zabrałam się za porządkowanie archiwum, a raczej odświeżanie. Ponieważ większość materiałów zapisanych mam na taśmach BETACAM muszę je teraz przegrywać na płyty…. A to trwa bo jest tego bardzo dużo. Ale będę pamiętać o Oldze…. To piękna piosenka i zawsze z dużą radością ją śpiewałam… choć przecież wcale nie jest ona radosna. Pozdrawiam serdecznie
Data: 04 stycznia 2009
Nick: Natalia Wrzesińska
Dzień dobry :) mam 14 lat od małego dziecka bardzo chciałam zostać aktorką. Zawsze o tym marzyłam !! I nadal marzę. Uwielbiam grać na żywo, ale role w filmach również zadowalałyby mnie :). Doszłam do wniosku, że muszę coś z tym zrobić i zacząć dążyć do tego celu :). Mieszkam we Włocławku wiec nie mam za bardzo warunków aby iść do jakiegoś liceum lub szkoły. Myślałam już zatem o studiach aktorskich w Warszawie. Myślę, że powinnam pójść do teatru i zapisać się na jakieś zajęcia :) tylko, że nie wiem czy w wieku 14 lat przyjmą mnie :( . Postanowiłam napisać do Pani, ponieważ ma Pani doświadczenie w przeciwieństwie do mnie. Niedawno dowiedziałam się, że w jakiś sposób jestem z Panią rodziną :). Jeśli chciałaby Pani poradzić mi co mam dalej zrobić lub dowiedzieć się o tych korzeniach, proszę napisać e-mail pod ten link BARDZO PROSZĘ O ODPOWIEDŹ :)
Dorota Stalińska: Witaj Natalio. Każdy człowiek powinien iść za Gosem swoich marzeń. A więc i ty musisz za nimi podążać. Nie martw się, ze we Włocławku nie ma liceum aktorskiego. Nigdzie w Polsce takiego nie ma. Musisz sama znaleźć sposób na rozwijanie swego talentu. Jest tylko jedno zasadnicze pytanie, czy ty chcesz być aktorką dlatego że chcesz być sławna czy chcesz być aktorką dlatego, ze chcesz grać czyli dawać ludziom radość i wzruszenie. Jeśli chcesz być tylko sławna to wystarczy „załapać się” do jakiegoś serialu. Ale jeśli chcesz być wybitna aktorka to już dziś musisz zacząć pracować w tym kierunku. We Włocławku jest wspaniały Teatr Impresaryjny, którego wspaniałym dyrektorem od lat jest świetny aktor Jan Polak ( studiowaliśmy razem ). Udaj się więc do teatru, porozmawiaj z dyrektorem czy prowadzone są w teatrze warsztaty dla młodzieży ( myślę, że tak ) , czy może będzie wystawiane jakieś przedstawienie dla dzieci czy młodzieży, w którym może mogłabyś występować. Jeśli rzeczywiście jesteś ze mną spokrewniona ( to jest możliwe, bo we Włocławku mam rodzinę ) i jeśli masz w sobie taki imperatyw uprawiania tego zawodu jaki ja zawsze w sobie miałam, to pokonasz nieśmiałość i znajdziesz dla siebie miejsce w tym niełatwym świecie sztuki. Powiedz Dyrektorowi, ze przysłała cię Ciotka Dorotka. Oczywiście po sprawdzeniu czy poza marzeniami masz też talent aktorski… Janek na pewno ci jakoś pomoże.
Teraz z innej beczki, oczywiście chętnie się dowiem jakie to korzenie nas łączą. Administratorka wyśle ci mojego prywatnego maila i możesz do mnie napisać bezpośrednio. Pozdrawiam cię serdecznie
Data: 30 grudnia 2008
Nick: Ewa Jankowska (Australian)
Witaj Dorotko, Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętasz? Ja do dziś wspominam nasze wspólne narty sprzed 10 lat. Wiele razy zastanawiam się co u Ciebie? Chętnie bym Ciebie zobaczyła gdzieś na scenie. Czy planujesz może jakis występ w Olsztynie, a jeżeli nie, to gdzie można obejrzeć Ciebie w Warszawie? Czasami tam bywam, więc może mogłabym pójść na Twój występ. Pozdrawiam Ciebie serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, spełnienia marzeń i grona przyjaznych Ci ludzi:))
Ewa
P.S. Czasami jak widzę Ciebie i Pawła, to aż nie chce mi się wierzyć, że ten chłopczyk tak wyrósł:)
Dorota Stalińska: Witaj Australia! Jakże mogłabym Cię nie pamiętać. I tych nart z moim małym wówczas syneczkiem. Właśnie przygotowuję fotoreportaż z naszego z Pawłem pobytu w Fallcade, gdzie spędziliśmy święta i Nowy Rok . Miałam taką trochę podróż sentymentalna i zapewniam cię, że gościłaś w moich myślach dnia każdego. Wtedy, pamiętasz, jak rozerwało mi kolano i wsadzili mi nogę w gips, ja ten gips zdjęłam po dwóch dniach, bo obiecałam Pawełkowi, że zabiorę go przed wyjazdem na przepiękne stoki S’Martino, i zabrałam go tam, ale okazało się po przejechaniu 50 metrów, że ja po prostu nie mam jednej nogi i to byłoby samobójstwo jechać dalej, i zawróciliśmy. I teraz po 13 latach ( bo to 13 lat a nie 10 minęło ) wreszcie zabrałam go tam i przejechaliśmy wszystkie najpiękniejsze trasy. Jeździliśmy tez na Passo Rollo i na S’Pellegrino… no wszędzie. A jakbyś zobaczyła jak Paweł pięknie jeździ na nartach…. byłabyś z niego dumna. A że tak ten mały chłopczyk wyrósł…. No cóż ma prawie 20 lat… i to on dzisiaj mnie może schować w swoich ramionach tak jak ja kiedyś chowałam w swoich jego.
Ewuniu. Bardzo się cieszę, że się odezwałaś…. Jakie to cuda czyni Internet!!!!
W Olsztynie dawno nie byłam i nie wiem kiedy będę, ale jak bywasz w warszawie to daj znać i na pewno się zobaczymy. Administratorka wyśle ci mojego prywatnego maila i telefon.
Całujemy cię mocno
….próbowałam sobie przypomnieć ten dowcip o Australianie….
Data: 29 grudnia 2008
Nick: Zbigniew
w małej czarnej mówiła Pani bardzo ładny wiersz,kto go napisał i jaki jest jego tytuł?, pozdrawiam
Dorota Stalińska: Wiersze, które mówiłam w programie „Mała czarna” są mojego autorstwa i wszystkie one znajdują się w tomiku AGAPE, który można nabyć w naszym sklepiku. Bardzo się cieszę, ze się Panu podobały. Pozdrawiam serdecznie
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Ewa
Pytanie o tytuł książki
Droga Pani Doroto! Na początku serdeczne pozdrowienia! 24 grudnia w tv4 miałam okazję oglądac Panią w programie "Mała Czarna". Pani wypowiedzi na temat miłości bardzo mi się spodobały :-) Podczas rozmowy zachęciła Pani kobiety do zapoznania się z książką mówiącą o kobietach i bogactwie jakie w sobie noszą. Niestety nie zapamiętałam tytułu i autora! Bardzo proszę o pomoc i przesłanie mi tytułu i autora tej książki. Z góry serdecznie dziękuję za pomoc. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego. Ewa Ziomek z Radomia
Dorota Stalińska: Książka, o której mówiłam w programie „Mała czarna” - to „Bogata Kobieta” autorstwa Kim Kiyosaki. Powinna ja przeczytać każda kobieta, która czuje, że z jakichś powodów nie potrafi, nie chce, boi się realizować siebie. Pozdrawiam
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Marta
witam mam pytanie do pani...mam 28 lat mam syna i jestem w trakcie rozwodu...nieszczeslwy zwiazek. dziecinstwo itp..w jaki sposob samotna matka moze sobie poradzic w zyciu czym mam sie kierowac? zeby nie wpadac w deresje uciekac w alkohol....czy moze mi pani cos poradzic na pozytywne myslenie..pozdrawiam.
Dorota Stalińska: Pani Marto. Pani nie jest i nigdy już nie będzie samotna ponieważ ma Pani SYNA!!!!! I jeśli będzie się Pani w życiu kierować miłością do niego na pewno wszystko się dobrze ułoży i świat odda Pani te miłość.. Jest Pani młoda kobietą i cały przepiękny świat z nieograniczonym zasobem dobra i możliwości należy do Pani. Trzeba tylko chcieć z tych dobrodziejstw skorzystać. To jakie mamy życie zależy wyłącznie odpas i od naszej opinii rzeczywistości. Jeśli Pani pomyśli: „nie dam sobie rady” – to nie da Pani sobie rady. Jeśli Pani pomyśli: „Dam sobie radę ze wszystkim” – to da sobie Pani rade ze wszystkim. To jest bardzo prosty mechanizm. Należy codziennie od rana patrzeć na świat z miłością i radością. Należy codziennie podziękować Bogu za to dobrego co mamy… za oczy, które widzą, uszy, które słyszą, nogi i ręce, które się ruszają, zdrowe dziecko, które się do nas uśmiecha, dach nad głową itp.
Należy wyrzucić z serca jad, nienawiść i wypełnić je miłością. Świat nie kończy się z powodu rozwodu, wręcz przeciwnie… może dopiero teraz świat się dla Pani otworzy. W życiu najpiękniejsze jest to, że jest ono nieprzewidywalne i nigdy nie wiadomo co jutro pięknego i dobrego może nas spotkać. Proszę pamiętać, ze od tego ile miłości i czasu da Pani swojemu synkowi zależy jaki wyrośnie z niego człowiek i ile miłości i czasu on będzie umiał w życiu dać tym, których kocha … w tym i Pani.
A jako terapię polecam przeczytanie AGAPE – trzeciego tomiku moich wierszy, które można nabyć u nas w sklepiku. Na pewno dadzą Pani - tak jak i wielu innym - siłę, której Pani potrzeba.
Głowa do góry! Świat jest piękny! Ty jest piękna. Wszystko ci się uda!!!
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Maria
A ja pani życzę realizacji tych planów, o których nam pani wspomniała. Ponieważ wysyłamy dużo energii, to musi się udać! Spełnienia wszystkich marzeń!!
Dorota Stalińska: Bardzo dziękuję za życzenia…i za tę energię zamienioną w myśl o spełnieniu mojego marzenia.Pozdrawiam ciągle jeszcze świątecznie i noworocznie
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Miłosz
Pani Dorotko! Spełnienia marzeń!
Dorota Stalińska: Dziękuję za życzenia i oczywiście wzajemnie życzę marzeń spełnienia
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Jagna
Pani Dorotko! Na święta pięknyc prezentów, a w Nowym Roku Oscara, Złotej Kaczki, Feliksa, Złotej Maski... Wszystkich nagród i absolutne docenienie pani AKTORSTWA! Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego
Dorota Stalińska: To bardzo miłe życzenia … choć mam przecież szuflady pełne nagród rozmaitych to na pewno byłoby przyjemnie dodać do nich coś nowego….( zwłaszcza, że teraz te nagrody jakby ładniejsze trochę i można by je już postawić gdzieś poza szufladą )…jasne, że przydałaby się trzecia Złota Kaczka, trzeci polski „Oskar” w Lwów Gdańskich postaci, no i ten Oskar prawdziwy też mile byłby widziany…no cóż, czas pokaże jakie w tej kwestii są boskie plany… Pozdrawiam serdecznie życząc również nagród wielu na drodze do realizacji własnego celu
Data: 24 grudnia 2008
Nick: Zośka S
Dorotko! Ten Twoj piekny wiersz-zyczenia skopiowalam i poslalam mailem do dziewczyn z Polki. Piekny.Sciskam i najlepsze zyczenia swiateczno-noworoczne dla Ciebie, Pawla i oczywiscie Dagmary!
Dorota Stalińska: Cieszę się bardzo Zosieńko, że moje życzenia noworoczne wysłałaś do wszystkich Polek, wszystkie was całuję i pozdrawiam z przepięknie ośnieżonych włoskich gór
Data: 21 grudnia 2008
Nick: Beata C
Niech się sypie śnieg
Niech choinka lśni
Niech Cię grzeje dom
To co ważne jest
Niech się w sercu tli
szczęścia życzę Ci
i pogodnych świąt
Dorota Stalińska: Czy Beata C. to Beata vel Cytryna???? Jeśli tak to dziękuję Ci Beatko za ten wierszyk. Jeśli to inna Beata to też dziękuję i pozdrawiam.
Data: 17 grudnia
2008 Nick: Joanna
Zawsze lubiłam Panią jako aktorkę, ale spojrzałam na Panią innymi oczami, gdy kiedyś w którymś wywiadzie w telewizji usłyszałam Pani wiersze... I to było najpiękniejsze. Moja mama podarowała mi na gwiazdkę tomik, który jest moją ulubioną książką do dziś, a czytam dużo. Te wszystkie słowa płyną... dziękuję, bo wiele zrozumiałam. Lubię je czasem cytować. Pozdrawiam serdecznie
Dorota Stalińska: Bardzo się cieszę, że moje wiersze sprawiają tyle radości i stają się bliskie ludziom i przydatne do wyrażania własnych myśli i uczuć. Pozdrawiam zatem serdecznie i Panią i Mamę, która te wiersze pani podarowała.
Data: 16 grudnia 2008
Nick: Natalia Kijek
Witam bardzo chciałabym Panią poprosić o wysłanie mi tekstu piosenki Kolory świata od kąd ją usłyszałam zakochałam się w niej dlatego proszę o przesłanie jej tekstu :* pozdrawiam gorąco
Dorota Stalińska: „Kolory Świata” to piosenka, którą napisałam dla mojego synka. Jarek Dobrzyński napisał do tego tekstu muzykę i dał mi ją nagraną na kasecie do nauki. Uczyłam się jej w samochodzie, Pawełek miał wtedy 5 lat i zawsze był ze mną. I zaczął w którymś momencie sam z siebie śpiewać: „daj mi raj, daj mi raj”…. I tak właśnie została ta piosenka nagrana, z jego głosem. I bardzo lubię tę piosenkę i często ja śpiewam na koncertach i zawsze dedykuję ja rodzicom (a zwłaszcza samodzielnym matkom ) z życzeniem aby chcieli, umieli i mogli podarować swoim dzieciom wszystkie kolory świata. I cieszę się bardzo, ze ta piosenka podoba się nie tylko mi…. I oto jej tekst, o który Pani prosi:
Myślę co zrobić z szarym dniem,
jak zmienić życie w piękny sen,
jak cię uchronić mam przed losem złym.
Jak dać ci wiarę w życia sens,
jak cię przekonać, że świat jest
tak długo tylko póki jesteś ty.
Może do piekła najpierw bram zabiorę cię…
pokażę tam ludzkie słabości,
ludzki płacz i krzyk.
A potem w nieba jasny blask
wprowadzę cię ten jeden raz,
zobaczysz tam radosnej tęczy świt.
Dam ci raj, dam ci blask,
kolory świata wszystkie jakie znam.
Dam ci raj, dam ci wiatr,
dam skrzydła, co uniosą ciebie w dal.
Pamiętaj nigdy nie jest źle,
tak źle byś nie mógł przez to przejść,
pamiętaj, czas wysuszy każde łzy.
Pamiętaj nigdy nie jest tak
by chmur nie przebił słońca blask,
pond chmurami zawsze słońce lśni.
Musisz uwierzyć w radość dnia
by umieć innym radość dać,
by ich nauczyć jak pokonać strach.
Musisz pokochać ludzki śmiech,
musisz pokochać ludzki grzech
zanim przez życie pójdziesz synku sam.
Dam ci raj, dam ci blask,
kolory świata wszystkie jakie znam.
Dam ci raj, dam ci wiatr,
dam skrzydła co uniosą ciebie w świat.
Data: 06 grudnia 2008
Nick: Zośka
Dorotko! Jestes wspaniala osoba! Z przyjemnoscia czytam Twoje odpowiedzi internautom. Ciesze sie , ze moglam Cie poznac osobiscie i bardzo polubic. Pozdrawiam Ciebie, Pawla i Dage! Smakowalo?
Dorota Stalińska: Zosieńko! Smakowało, smakowało… i nadal smakuję. Sery już zjedzone ale nadal oboje z Pawełkiem zajadamy się łososiem. Mniam, mniam, mniam….
* Tu muszę wyjaśnić pozostałym Internautom o co chodzi.
Zosia jest „sprawcą” mojego wyjazdu do Szwecji ze ZGAGĄ. Jest jedna z tych fantastycznych Polek mieszkających w Szwecji, które wielkim nakładem swojego czasu, swojej energii niejednokrotnie swoich pieniędzy sprowadzają dla tamtejszej Polonii najciekawsze wydarzenia kulturalne. ( Zdjęcia z naszego pobytu w Lund znajdują się w GALERII) Zosia jest świetnym człowiekiem o pięknej, rozwichrzonej artystycznej duszy….. a wiec nie dziwota, że polubiłyśmy się bardzo. Niedawno będąc w Polsce Zosia Przywiozła mi przepyszne szwedzkie masło, przepyszne duńskie sery i fantastycznego łososia, których nie pozwolono mi przewieźć przez granicę w bagażu podręcznym kiedy wracałyśmy ze Zgagą do Polski. Jeszcze raz Zosieńko bardzo ci dziękuję Dorotka
Data: 02 grudnia 2008
Nick: Ryszard Żebrowski
Proszę o odpowiedź , czy istnieje możliwość Twojego przyjazdu do Starych Juch w celu poszerzenia horyzontów naszych kobiet. Pozdrawiam po 30 latach.
Dorota Stalińska: A gdzie są Stare Juchy? Jak daleko od Warszawy? I co tam się takiego dzieje złego, ze kobiety maja zawężone horyzonty???I jak ja mam im te horyzonty poszerzać? Grając sztukę, śpiewając koncert, czy po prostu ładując do życia i działania mocą pozytywnej energii???? Możliwość przyjazdu zawsze istnieje. Trzeba tylko znaleźć na to czas…. a to jest u mnie najtrudniejsze. Ale proszę o kontakt po nowym roku na mojego prywatnego maila. Pozdrawiam
Data: 02 grudnia 2008
Nick: Urszula Kuraszkiewicz
Wiersz o kobietach. Szanowna Pani !!!
Już dość dawno oglądałam Panią w TV we wspaniałym wierszu satyrycznym z o ok. Dnia Kobiet.Nie pamiętam niestety ani tytułu, ani autora. Czy mogłaby mi Pani pomóc jakoś zdobyć ten utwór ?Z góry dziękuję . Z okazji zbliżających się Swiąt życzę Pani dużo zdrowia, żeby było nam dane Panią oglądać. Serdecznie Panią pozdrawiam ! Pozostaję z szacunkiem
Dorota Stalińska: Wiersz, o który Pani prosi to jeden z moich ulubionych wierszy Andrzeja Poniedzielskiego. A brzmi on tak:
Gdyby kobietę…. abstrakcyjnie
przewiesić przez trzepaka ramę…
I tak dokładnie i solidnie
zrobić to wszystko co z dywanem…..
To uleciałyby razem z wiatrem obłuda,
fałsz, pruderia, zarozumialstwo i obżarstwo,
pycha, egoizm, kokieteria.
Te wszystkie: „Czemu tyle palisz?”
Te wszystkie: „Znowu piłeś!
Odłóż te gazetę! Znów masła nie kupiłeś!”
Te spazmy, furie, te migreny…
Te wszystkie: Oh! i Ah! Mój Boże!
Jaka ja jestem nieszczęśliwa!
Co ja na siebie włożę!
I ta nie dobroć,
brak zrozumienia,
I dusza nie liryczna, pustość,
oziębłość niejednokrotnie erotyczna…
Gdyby to wszystko gnane wiatrem
jak pył i kusz gdzieś uleciało,
to tylko to co dobre nienaruszone by zostało.
A więc… pracowitość, dobroć,
nie szarzyzna.
I przedsiębiorczość!
I subtelność!
Czyli jednym słowem…
M ę ż c z y z n a!
Data: 30 listopada 2008
Nick: Paula
Witam panią. Tak sobie przeglądam strony polskich aktorów. Muszę przyznać, że to w jaki sposób pani się do nas, widzów, Internautów odnosi - zasługuje na wielkie wyróżnienie. Owszem, pisze pani nie od razu, ale zawsze podchodzi do nas bardzo indywidualnie. Zaczynam wierzyć, że pani naprawdę czyta te wpisy i naprawdę na nie odpowiada. To takie rzadkie... Pewna znana aktorka, na swoim forum, prawie bez względu na treść pisze zwykłe pozdrawiam czy kłaniam się. Generalnie widać i czuje się, że to wszystko takie obojętne. To po co taka możliwość, skoro te odpowiedzi takie bezduszne... Tak się właśnie zastanawiam... A u pani, każdy z nas, ma te 5 minut tylko z panią... To takie niesamowite... Ktoś kiedyś mówił, że pani bardzo szanuje swoją publicznośc, ale myslalłam, że to tylko na żywo. Jak widać wirtualnie też... I nawet jak się pojawią jakieś mniej zachwycające wpisy, pani nadal stawia czoło... Pewnie to i czasochłonne i trzeba się zatrzymać... A pani to robi.. Pełen szacunek i uznanie. POzdrawiam panią, bardzo, bardzo serdecznie.
Dorota Stalińska: I ja pozdrawiam Panią bardzo, bardzo serdecznie. I bardzo dziękuję za to co Pani napisała. Odpowiedzi na listy internautów zajmują mi rzeczywiście ogromnie dużo czasu. Zajmują mi tyle czasu dlatego, że – tak jak pani wspomniała - mam ogromnie dużo szacunku do swojej widowni, a co za tym idzie do ludzi, którzy poświęcają swój czas aby odwiedzić moja stronę i podzielić się swoimi wrażeniami czy opiniami. Przecież po to właśnie mamy te strony aby mieć bliższy kontakt z naszą widownią. Dlatego nie chcę i nie umiem pisać byle jak, tak na odczepnego, tak żeby tylko coś napisać. Jeśli ludzie zadają mi jakieś pytanie muszę na nie rzetelnie odpowiedzieć, jeśli poruszają jakiś temat oczekują mojej opinii, jeśli wyrażają swoją do mnie sympatię muszę im dać znać, że wyrazy sympatii do mnie dotarły i że sprawiają mi ogromnie dużo radości, jeśli ktoś mnie krytykuje muszę dać znać, że ta krytyka do mnie dotarła i albo przyjąć ją z pokorą albo podjąć polemikę w obronie swoich racji. Ale takie pisanie zajmuje dużo czasu. A ja ten czas mam bardzo napięty i wypełniony codziennie ogromem rozmaitych zajęć. Dlatego odpisuję na ogół z opóźnienie. No chyba, ze zdarzy się tak jak dziś, że są tylko dwa wpisy i ja akurat jestem przy komputerze i mogę odpisać. Raz jeszcze dziękuję. Pani słowa są dla mnie wielką nagrodą właśnie za ten czas poświecony „moim” internautom. Przesyłam serdeczności i uśmiechy
Data: 30 listopada 2008
Nick: Monika
Mam na imię Monika i razem z chłopakiem Pawłem zbieramy autografy sławnych osob polskiego kina ;) . Od pewnego czasu interesujemy sie Pani karierą aktorską i wspólnie stwierdzilismy , że polskie kino od dawna nie mialo w swoich szeregach tak wybitnej i posiadajacej umiejetnosci znacznie przewyzszajace innych aktorki :) Bardzo się cieszymy , że jest nia akurat Pani ;* Gratulacje wielkie ;* i trzymamy kciuki o dalsze sukcesy :] Prosimy o wyslanie tych dwóch zdjęć z autografami ;) Bardzo nam zależy.
Administratorka: Aby otrzymać autograf p. Doroty Stalińskiej, należy wysłać zaadresowaną do siebie kopertę na podany w mailu adres. Szczegóły już zostały pani przekazane elektronicznie. Pozdrawiam.
Dorota Stalińska: I ja życzę Ci (Pani? )wielu sukcesów ….. i wielu pięknych wspólnych z Pawłem chwil wypełnionych radością, czułością i wzajemną troską. I dziękują za jakżeż pochlebne dla mnie słowa… to bardzo miłe dowiedzieć się, że młodzi ludzie tak wysoko oceniają moja pracę. Pozdrowienia serdeczne dla Ciebie (Pani) i wybrańca Pawełka.