Nie zawiodlam sie dzis. Ha, jak zreszta zawsze. Pani jest niezawodna, i Zmija tez. Jak widac. po tylu latach ciagle madra, ciagle uniwersalna. Pani Dorotko, nie myslala pani o czyms nowym, mam po dzisiejszym wieczorze taki niedosyt pani geniuszu. A moze cos rosyjskiego... to teraz taki niezwykle wazny temat dla naszego kraju. prosze pomyslec. Zgage widzialam, a przyznam, ze scene na bielanach polubilam na tyle, ze znowu cos bym zobaczyla. Oczywiscie z pania!
No bardzo madre przedstawienie. Zmija to niezwykle mocny tekst, tak samo przez pania zagrany. Swietne. Naprawde.
Ale sie ciesze, ze juz jutro pania zobacze. To dobrze, ze znow pani gra w Warszawie i ze bedzie mozna sie z pania spotkac. Nie znam Zmii, juz jutro ja poznam.
Pani Dorotko, jak fajnie, ze sie pani do nas odezwala. Dzieki temu, wiemy ze nie piszemy do nikogo. Jesli pani czyta te wpisy, to prosze przeczytac, ze jest pani wspanialom aktorka!
Dziekuje za ten wieczor na Bielanach! Niestety, fotele ustawione sa w kiepski sposob. Bardzo malo widzielismy i choc to nie pani sprawa, daje delikatnie znac, bo moze na zmiji bedzie lepiej. Pozdrawiam!
Klaniam sie nisko! Chapeau bax!
Pani Dorotko, jest pani Wielka Aktorka. Wielka i Wspaniala. Zrobila pani na mnie ogromne wrazenie, dziekuje za ten wieczor. dziekuje i klaniam sie nisko.
Nie, no taka Zgage to ja mog ogladac cale zycie! Czekalem na ten spektakl, przez wiele lat przerwy w Warszawie. Juz sie ciesze na Zmije w maju!
Za zupe cebulowa, mozemy jedynie odwdzieczyc sie kremówkami naszego Ojca Świętego. Mam nadzieję, że skosztowała pani i że smakowały :), bo nam jajaecznica także. I była na 8 osób, a jakże! Goraco pozdrawiamy.
Pani Dorotko kochana. Alez nam pani zrobila niespodzianke. To bylo cudowne spotkanie, wspanialy wieczor z pania. Jestem tak podekscytowana, ze nie wiem jak przekazac swoja radosc i podziw dla pani talentu. Pozdrawiam z Wadowic
Pani Dorotko! Jest pani genialna! Najwspanialsza aktorka. Dzis ogladalam pania w Zgadze. Jak dobrze, ze zechciala Pani ptzyjchac do malych Wadowic, to dla nas ogromne wyroznienie. Dziekuje za ten wieczor, bylo wspaniale.
Nazywam się Krystian Lisiak, piszę do Pani, ponieważ z różnych notek biograficznych dowiedziałem się, że była Pani, bądź nadal jest - mieszkanką Warszawskiej Chomiczówki. Mieszkając tutaj zapewne Pani wie, czego tu brakuje, czego mieszkańcy potrzebują, co jeszcze bardziej ożywiłoby ten kawałek Polski. Postanowiłem otworzyć Stowarzyszenie Cultura&Aiuto, którego realizacja miałaby być "dwutorowa": po pierwsze (mam znajomości pozwalające mi z pewnością zaprosić osoby z życia publicznego, zwłaszcza polityki) stowarzyszenie organizowałoby spotkania z osobami życia publicznego, co piątek odbywały by się debaty, których mieszkańcy Chomiczówki mogliby wysłuchać oraz, w których sami mogliby wtrącić się do dyskusji. Spotkania z przedstawicielami filmu i teatru, sztuki, polityki, muzyki mogłyby być fantastyczną przyczyną do rozwoju swoich zainteresowań, poznawanie świata kultury przez mieszkańców. Organizowane będą również warsztaty biznesowe, podstaw przedsiębiorczości i socjologiczne. Drugim torem miałaby być pomoc osobom jej potrzebującym w dziedzinie administracji, ale również w sprawach przyziemnych, ponieważ wolontariuszy jest cała grupa, zwarta i gotowa, aby pomagać i zależy mi na tym, aby tego potencjału nie zmarnować, czy w obliczu tak pięknej perspektywy i przedsięwzięcia na dużą skalę, na którą nikt się jeszcze tutaj nie zdobył, byłaby Pani skłonna promować to Stowarzyszenie, stać się jej Honorowym Członkiem? Jeżeli nie, zrozumiem. I jeśli taka będzie Pani decyzja, to czy chociaż zgodzi się Pani odwiedzić nasze stowarzyszenie w celu spotkania z tutejszymi mieszkańcami?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
Witam,
czy biorąc udział w serialu Na dobre i na złe - http://www.dorotastalinska.pl/na-dobre-i-na-zle.html - ma pani nagrany ten odcinek np. na kasecie VHS?. Pozdrawiam
Droga Pani Doroto ! Zawsze patrze na Panią z szacunkiem i podziwem jak daje sobie Pani wspaniale rade przez całe swoje zycie. Pamiętam jak jakieś20 lat temu przeczytalam pani wiersz o tym jak pani poradzi sobie z wychowaniem syna i wszystko mu pokże, nauczy Go. Przepisałam wtedy ten wiersz o nigdzie nie oglam dostać tomiku z pani poezją. Mam ten wiersz do dzis w starym notesiku. Zawsze patrzę z sympatia na pPani działalność choc minęło juz tyle lat (...)
Pani Doroto,
Zdrowych i Wesolych Swiat Wielkanocnych , smacznego jajka, mokrego dyngusa i swiatecznego odpoczynku w gronie najblizszych i przyjaciol, zyczy Aleksandra z Perth
Pani Dorotko, pani to chyba o nas zapomniała.... Proszę pamiętać mimo wszystko o swoich wielbicielach i przyjąć najlepsze życzenia siąteczne. Pewnie od wielu fanów. Wesołego Alleluja!
Pani Dorotko, dla Pani syna (wg mnie najpiękniejszego mężczyzyny) najlepsze życzenia świąteczne. Oby te dni ptrzyniosły wam wiele radości, spokoju i miłości. Olga z rodziną.
Pani Dorotko, wesołych świat i smacznego jajka!
Temat: Spotkanie w Piszu
Dzieńdobry!.Mam na imię Oliwia. Robiłam sobie z Pania zdjęcie gdy była Pani w Piszu 25 marca w piątek:DD.Sądze że Pani wykład na temat bezpieczeństwa na drogach skłonił wiele dzieci by zachowywały się poprawnie. Ja ciągle noszę odblask który podarowała mi pani przy robieniu zdjęcia :).Kupiłam sobie także kask który ma różne wzorki które sama powyklejam z papieru odblaskowego,tak jak było na filmie. Teraz kiedy wychodzę na rolki (bo na rower nie przepadam) zawsze zakład mój piękny i kolorowy kask.Sądze że będe teraz bardziej widoczna!:).Chciałabym Pani bardzo podziękować za ten wykład,mam nadzieje że teraz mniej dzieci będzie ginąć na drogach!
Z Serdecznymi Pozdrowieniami Oliwia:)
Dla Pani Doroty
W Dniu
Zmartwychwstania Pańskiego,
radosnych spotkań rodzinnych przy
wielkanocnym stole,
smacznego święconego jajka
życzy : Zbyszek z Pszczyny
Pani Dorotko, kocham panią i już!
Pani Doroto,
właśnie usłyszałam w Trójce jedną z Pani piosenek i jestem zachwycona! Czy można kupić gdzieś Pani płyty? Szukałam w internecie, ale nie udało mi się jak na razie. Może na stronie jest taka opcja, którą przegapiłam. Będę jeszcze szukać, ale mimo wszystko proszę o kontakt w tej sprawie, jeśli oczywiście znajdzie Pani na to chwilę.
Pozdrawiam serdecznie, Beata
Szczesliwa matka to szczesliwe dziecko
Witam,
Kompletnie nie rozumiem sensu tego sporu. Drodzy Państwo nie zmuszajmy kobiet, aby szły do pracy, nie zmuszajmy ich również do tego, aby siedziały z dziećmi w domu, waczmy o to, aby każda kobieta miała takie warunki, żeby mogła dobrowolnie wybrać, czy chce siedzieć w domu z dzieckiem, czy chce pracować. Aby żadna nie pracowała, bo musi i nie siedziała pomstując z dzieckiem, bo nie ma innego wyjścia. Szczęśliwa matka to szczęśliwe dziecko. To najprostsze rozwiązanie dla wszystkich pań i godzące równocześnie obie dyskutujace strony.
Bardzo chciałam Pani podziękować za wypowiedzi w ostatnio oglądanym przeze mnie programie, wystąpiła tam Pani razem z M. Żebrowskim. Tytułu nie pamiętam. Uświadomiłam sobie, że to iż jestem w domu i wychowuję dzieci to ciężka praca i szczerze to bardzo ją kocham. To w mediach ciągle słyszę, że mam się rozwijać robić karierę i szukać realizacji poza domem. Mam dwoje dzieci ( trzecie w drodze) i jestem szczęśliwa, a te dyskusje w telewizji co po niektórych "kobiet" sprawiały, że zaczynałam się czuć gorsza i mniej wartościowa dla siebie i innych. Dziękuję jeszcze raz że stanęła Pani w obronie tych moim zdaniem PRAWDZIWYCH KOBIET dla których dom i dzieci są najważniejsze. Pozdrawiam Agnieszka
Pani Doroto,
tak mało ludzi ma odwage bronic swoich niepopularnych pogladów, a Pani stawiła czoła niby kobietom wystepujacym w programie. Chylę głowę... Byłam pod wrażeniem pani wystapienia,tym bardziej, że była Pani wyrazicielką i mojej opinii o powołaniu kobiet. Dziękuję! Pozdrawiam
Pani Doroto,jest Pani wspaniala kobieta,jestem pelna podziwu dla Pani aktywnosci.pozdrawiam.
Dzień dobry Pani. Wczoraj oglądałam Pani wypowiedzi na temat parytetów forsowanych przez feministki. Bardzo dziękuję za to co Pani powiedziala. Ja jesterównieć przeciwko parytetom. Dlatego, że niewiele kobiet garnie się do polityki. W partiach ok. 80% członków to mężczyźni. Kobiety nie chcą wstępować do partii, więc trudno na listach wyborczych umieścić 50% pań. Skąd je brać? Z łapanki? To kompletna głupota! Ja też chętnie zagłosuję na kobietę mądrą, wykształconą, która chce działać w polityce, chce coś zmienić. Teraz to wygląda tak, że kobiety, ktore nie dostały się do parlamentu polskiego, czy UE, robią wszystko, aby nagiąć przepisy do własnych ambicji, dla wlasnych korzyści.
Dziękuję również za to, że powiedziała Pani glośno to, o czym mysli i mówi cała masa kobiet. Że ich praca zawodowa to często przymus ekonomiczny. Mężczyzna nie jest w stanie udźwignąć finansowo utrzymanie rodziny, więc kobieta matka musi podjąć pracę. Państwo nasze w ogóle nie wspiera rodziny, nie zapewnia jej poczucia bezpieczeństwa. Dlatego wiele matek musi podjąć pracę. Ja sama mam już dwoje dorosłych dzieci, które mają swoje dzieci. Pamiętam, jak musiałam oddać synka 2letniego do przedszkola. Codziennie rano jak zbliżaliśmy się do żłobka mój synek płakał cichutko, łapał mnie za szyję tak mocno, prosząc mamusiu ja chcę być z Tobą. Moje dziecko zostawało, a ja idąc do przystanku codziennie ryczałam, Trwało do kilka miesięcy. To samo powtórzyło się z córeczką, mimo, że była w domu do 3 roku zycia. Nienawidziłam wówczas całego świata za to, że nie mogę być z dziećmi w domu. Dzis moje dzieci mają na szczęście mnie. Jestem babcią na emeryturze i mogę zająć się moimi wspaniałymi wnukami. I znów jak dawniej moja synowa i moja córka z pękającym sercem muszą wracać do pracy mając małe dzieci. Inaczej nie wydolą finansowo. Oni mają na szczęście babcię, ale co z innymi mamami? A przecież jak Pani powiedziala, nie ma nic piękniejszego dla kobiety niż macierzyństwo. I kobieta naprawdę wolałaby zostać ze swoim dzieckiem, opiekować się nim, uczyć miłości i świata. Ale nasza ojczyzna to nie jest kraj dla kobiey matek. A wszelkiej maści feministki zamiast walczyć o dobro rodziny, walczą o własne interesy. Dlatego ja nie chcę aby panie Środy, Nowickie czy Senyszyn wypowiadały się w mojej sprawie. Dziękuję raz jeszcze za Pani piękne i ciepłe słowa o macierzyństwie i ślę serdeczne pozdrowienia z Wrocławia, życząc Pani wszystkiego najlepszego!
Szanowna Pani,
Podpisuję się obiema rękami pod Pani wypowiedziami we wczorajszym późnowieczornym programie TVP1. Jestem mamą dwóch synów, 6 - letniego i 8 - miesięcznego i jestem szczęśliwa, że mogę być z nimi. Zdaję sobie sprawę, że znalazłam się w luksusowej sytuacji i nie muszę zarabiać na życie. Znam wiele kobiet, które chętnie by zostały w domu ale muszą iść do pracy. Sądzę, że inteligentne kobiety mogą się rozwijać w domu i nie potrzebują do tego instytucji i korporacji. Nie czuję się ograniczona, choć mieszkanie w stolicy wielokrotnie wpędzało mnie w poczucie, że coś mi umyka. Jednocześnie smutnym jest to, że posiadanie dziecka stało się kolejną rzeczą na liście spraw, które należy zrealizować w życiu. Dziecko jest modnym dodatkiem. Żłobek, opiekunka a rodzice mogą dalej realizować swoje kariery. Przykre. pozdrawiam serdecznie i dziękuję za Pani słowa.
Justyna Szwedek
Witam Pani Doroto. Ogladalem wczoraj Pania w gronie dwoch profesorek. Jedynie Pani nie przejmowala sie parytetem, a tylko realnymi umirejetnosciami kobiet i mezczyzn. Jak to mozliwe ze zyjemy w tak kiepsko gospodarzonym Kraju, gdzie najwazniejszy jest tytul prof. Wiec moze obie panie powiesza swoje dyplomy prof w toalecie i je ogladaja na siedzaco. Prtoblemow krajowych jest mnostwo, a okazuje sie ze tytul prof. swiadczy o profesjonalizmie posiadacza. Prezydent Kaczynski, prof. prawa administracyjnego. A przez cala swoja kadencje nie poprawil zadnego przepisu prawnego ze swojej dziedziny. Z powazaniem Marek Kopala
Ogladalem program. Pani jednak ma "jaja" Napisalem wiele i przed wyslaniem wszystko sie skasowalo. Bede probowal. Z powazaniem Michal
Pani Doroto przed chwilą oglądałam,,punkt widzenia,,z pani udziałem. Jestem zniesmaczona zachowaniem pani poseł, a drugą panią totalnie rozczarowana. Te nad wyraz,,nowoczesne,,i bardzo ambitne kobiety niepokoją mnie swoimi poglądami. Najgorsze jest to, że pełnią ważne funkcje w administracji i szykują nam podwaliny pod typowo friedmanowski nurt życia politycznego, co oczywiście ma związek z fanatycznym feminizmem, który negatywnie odbije się na każdej przeciętnej rodzinie.
W 100%zgadzam się z pani poglądami, jak dla mnie jest pani b.wyjątkową i mądrą kobietą. Zaden żłobek nie jest jakimkolwiek dobrym rozwiązaniem dla rodziny. Polskie mamy potrzebują przede wszystkim konkretnej pomocy w postaci pakietów socjalnych, takich jak np. w Anglii. Jak ktoś myśli inaczej jest w błędzie. Polska administracja żyje swoim własnym życiem i rządzi się swoimi prawami w oderwaniu od obywatela i jego rzeczywistych problemów. A takie przeciętne mamy jak ja mogą liczyć tylko(o ile mogą)na pomoc rodziny lub partnera(o ile on ma godne zarobki). Taka jest prawda.Większość polityków myśli tylko o sobie, a nie o dobru narodu.
Serdecznie pozdrawiam.
Pani Doroto jestem"świeżo" po wysłuchaniu pani wypowiedzi na temat dyskryminacji kobiet - pr. 2 tv / pani Iza - ciąża / zawsze chciąłm to pani powiedzieć - jest pani dla całej mojej rodziny łacznie z małzonkiem wzorem do nasladowania, w całej rościagłosci zgadzam sie z panią - mam syna pawła uroczy młody człowiek / 23 lat / zaszczytem dla mnie jest uczestniczyc w jego życiu jako matka i mam nadzieje jako przyjaciel zostłam w domu po jego urodzeniu - pracowałam społecznie w szkołach - uczesnicząc równoczesnie w zyciu dziecka - to satysfakcja. Teraz jest mój czas -paweł dorosły, wykształcony od czasu do czasu potrzebuje maminego " cyca " to najpiekniejszy okres mojego życia załozyłam własną firmę własnie teraz realizuje drugie moje marzenie - po trzydziestu latach nauki moge spokojnie rozpropagować własny autorski program " powołaj siebie do życia" to część życia mojej rodziny a Paweł miał ogromny wkład w ten program - wyszłam razem z nim z raka i wielu innych ciekawych rzeczy - macierzyństwo otworzyło mnie na miłość na mnie samą, mam wiele szczęscia i tego szczęscia zycze również pani i pani najbliższym - a moze kiedyś będe maiała okazje przedstawic pani mój program, który uratował mnie i zcalił rodzine pozdrawiam serdecznie. Beata Gąsior ze Szczecina
Dobry Wieczór! Chciałbym Pani pogratulowac wystepu w programie "Punkt Widzenia". Zgadzam sie z pogladami, ktore Pani przedstawila. Do tej pory myslalem, ze ludzie z tak zwanego 'swiecznika' jednoznacznie popieraja punkt widzenia opiniotworczych, nowoczesnych i inteligenckich mediow. Czasami mam (mialem) wrazenie, ze ze swoimi pogladami nie dorastam do tego poziomu. Dziekuje za odwage.
P.S. Czekalem kiedy Pani powie: Liga broni, Liga radzi, Liga nigdy Cię nie zdradzi ;)
Pani Doroto,
to, co Pani bredziła w tym programie jest poniżej krytyki. Pani i ten zadufany w sobie dupek, Żebrowski. Ludzie, wy żyjecie w innym świecie! W doskonałym świecie, gdzie są żłobki, przedszkola, a teraz przede wszystkim słono opłacane opiekunki. Jak można w ten sposób wypowiadać się i pogrążać kobiety, które chcą pracować, chcą realizować się zawodowo a jednocześnie wychowywać dzieci??? Kto Pani dał takie prawo? Jakie sumienie trzeba mieć, albo jak mało wiedzy o świecie i życiu, żeby nie uwzględniać sytuacji kobiet, które muszą pracować. Dlaczego uparła się Pani im tego nie ułatwiać? Dziś wieczorem zrobiła Pani nam kobietom, wielkie, paskudne, ohydne świństwo. To obrzydliwe.
Dziekuję Pani Dorotko bardzo serdecznie za wszystkie pełne głębi słowa o KOBIETACH, o RODZINIE, o DZIECIACH. Świetnie, że zaprosili panią do studia w TVP2, do programu PUNKT WIDZENIA.Byłem pod wrażeniem pani słów. To dobrze, że Polska mogła usłyszeć tak mądre słowe - Matki, która pięknie realizuje swoje matczyne powołanie. Razem z panem Michałem Żebrowskim złożyliście publicznie piękne świadectwo. Jak panią słuchałem, to przypomniały mi się inne słowa : MAMA - najpiękniejszy zawód na świecie. Pozdrawiam serdecznie.
Pani Doroto,ależ mnie Pani zaskoczyła! Zakochałam się w Pani!! Wciąż oglądam te feministki-polityczki,które opowiadają o potrzebie aborcji i o samorealizacji kosztem rodziny,a tu nareszcie normalna mądra kobieta. Nareszcie ktoś powiedział o roli rodziny. Ja wychowałam 4 dzieci,siedziałam w domu i pełna wielkiego szczęścia patrzyłam jak one rosną. Te dwie kretynki mówią o potrzebie żłobka,one do pięt Pani nie dorastają!! Moje dzieci odeszły ,teraz obserwuję ich życie a sama teraz się realizuję. Ale nie kosztem swoich dzieci!!Bardzo Panią szanuję i proszę częściej coś mówić w TV bo na te kobiety parytetowe nie mogę patrzeć. Serdecznie pozdrawiam B. W
Witam,mam 52 lata wychowalam dwoch synow .Moj byly maz nie pomagal mi w wychowaniu ale byl dyrektorem ,prezesm klubu sportowego ,strasznie pil ,trwalam.Kiedy zaczelam chorowac powiedzial ,ze jak bede miala raka to sie ze mna rozwiedzie bo i tak umre..Rozwiodl sie ze mna wyrzucil mnie z domu .Obecnie jestem pocieta ,otruta i laskawie przyznano mi alimenty,dziele majatek 4 rok ...Zaluje ,ze nie pracowalam mialabym swoja emeyture,rente....Pozdrawiam .Ogladam wlasnie program...
Poza tym,że jest Pani cudowna aktorka przekonalam sie juz kilka lat temu ale,że jest Pani tak wspaniałym i dobrym czlowiekiem przekonałam się po obejrzeniu programu GRUNT TO RODZINKA.Chciałam Pani powiedzieć,ze jest Pani osobą godna naśladowania i każdy powinien brac z Pani przykład..
Serdecznie pozdrawiam.na dodatek jest coraz mniej ludzi o takim sercu z tego co zauważam.Wszyscy gdzies gonia i rzadko kto dostrzega potrzeby innych.
Pozdrawiam gorąco.Zycze zdrowia i wszelkiej pomyślności.
Karolina Bodzoń
Witam Panią,
Postanowiłam napisać do Pani pod wpływem oglądanego właśnie dzisiaj, tj. (07.03.2010 niedziela) programu tv p.t.:GRUNT TO RODZINKA. Pięknie mówi Pani o miłości, o energii życia, o wychowaniu syna. Najbardziej wzruszyły mnie słowa o tym,że codziennie mówi Pani synowi i on Pani: kocham Cię. To wspaniałe! Moja Mama jest tak samo niesamowita, nie boi się głośno i często manifestować miłości. Jeśli tylko dane mi będzie mieć swoje dziecko, na pewno codziennie będzie słyszało, że jest kochane. W moim życiu zdarzały się sytuacje na pograniczu życia i śmierci. W zasadzie licząc je wyszło, że 6 razy los dawał mi jeszcze jedną szansę- wszystkie przypadki losowe. Po przedostatnim tego typu zdarzeniu do dziś mam na pamiątkę kapsel, na którym jest napis: zacznij wszystko od nowa...Więc staram się codziennie wszystko rozpoczynać od nowa choć efekt nie zawsze jest zadowalający.
Proszę przyjąć moje serdeczne pozdrowienia oraz wyrazy uznania za dokonania artystyczne oraz uświadamiające bezpieczne poruszanie się na drodze.
Jeśli zechce Pani być gościem na mojej stronie internetowej,będzie mi niezmiernie miło...www.niczke.eu
Pani Doroto,
właśnie oglądam program z Pani udziałem i udziałem Pani bliskich i chciałam podziękować. Jest w podobnej sytuacji, sama wychowuje moja córkę od jej narodzin, w tym ze jej ojciec dzielnie cały czas istnieje w jej życiu. Próbowałam ułożyć sobie życie z kimś nowym ale o ile ja "jestem idealne" o tyle moje podejście do Julki jak do najlepszej przyjaciółki i najważniejsze osoby w moim życiu bardzo nie spodobało się facetom. Więc znowu jestem sama i trochę nie mogę wrócić do tej promienności która wcześniej miałam i która Pani przecudownie emanuje. No i zobaczyłam dzisiaj ten program. Dziękuję. Pani życie i osobowość jest cudownym optymistycznym potwierdzeniem tego , że samotne macierzyństwo jest trudne ale dające mnóstwo satysfakcji i radości życiowej i nie jesteśmy kobietami gorszego gatunku tylko dlatego ze jesteśmy same z dzieckiem.
Dziękuję jeszcze raz
i życzę udanej słonecznej niedzieli
Kasia
Witam serdecznie . Poszukuje piosenki "bo ja cala jestem taty" Nie wiem czy jest ona na ktorejs plycie .Jesli tak to na ktorej i gdzie ja znajde . Prosze mi pomoc . Pozdrawiam Jurek Heczko