z filmoteki Andrzeja Tomczaka - portret Doroty Stalińskiej
Wywiad z Dorotą Stalińską - miesięcznik Super Linia - sierpień 2010 <czytaj więcej>
Portret Doroty Stalińskiej - miesięcznik PANI - lipiec 2010 <czytaj więcej>
- Prowadzę dwie firmy i fundację. Jestem trzema dyrektorami, trzema kierowcami, trzema sekretarkami. Do tego jestem jeszcze kucharką, sprzątaczką, zaopatrzeniowcem też. A na dodatek jeszcze ogrodnikiem. I oczywiście jestem artystką - mówi aktorka DOROTA STALIŃSKA. <czytaj więcej>
Miała Pani kiedyś pokojówkę? Jak Onassis?
- Miałam, kiedy byłam w Nigerii. <czytaj więcej>Poza tym ciekawie zapowiada się też spotkanie z publicznością. Nie wiem, jak mnie tym razem przyjmie, mam czarne włosy, czarne oczy, mało jestem do siebie podobna. l Mam nawet inną figurę! <czytaj więcej>
W domu było ich czworo. Bracia zostali inżynierami, siostra lekarką. Tylko Dorota marzyła o artystycznej karierze. <czytaj więcej>
Czyżby nigdy nie dawała pani za wygraną?
- Życie nie jest grą, jest niepojętym dla nas darem, jedynym, jaki dostaliśmy w prezencie i każdy kolejny dzień jest wart naszego życia. Dopóki ono trwa... <czytaj więcej>
„Dał mi Bóg uwierzyć w moją szczęśliwą gwiazdę...”, śpiewa też pani w tej piosence. Co trzeba zrobić, żeby ją zobaczyć?
Trzeba chcieć ją zobaczyć. Ludzie zapominają, że każdy z nas jest dla siebie ogromną potęgą i wyrocznią. Jedyną wyrocznią... <czytaj więcej>
Przed laty telewizja zaproponowała mi czytanie wierszy na dobranoc. Zapytałam, czyje poezje mam przedstawić. Powiedziano, że kogokolwiek, więc przeczytałam coś swojego... <czytaj więcej>
Nie interesuje mnie powielanie tego, co już zrobiłam. I nie interesuje mnie granie, jak to nazywam "od drzwi do okna", polegające na ładnym wyglądaniu i podawaniu tekstu. Granie musi być dla mnie też frajda i zabawą. I taką frajdę można znaleźć w charakterystycznych rolach..<czytaj więcej>
Chopin. Muzyka. Poezja
Koncert Słowno-Muzyczny: Piotr Paleczny i Dorota Stalińska <czytaj więcej>
Moją misją na ziemi jest działanie na rzecz drugiego człowieka, czyli czynienie dobra i temu pozostanę wierna do śmierci. W ramach tej misji do działań wchodzą: moja sztuka aktorska, Fundacja „Nadzieja" i... alveo... <czytaj więcej>
Czy jest szczęśliwa? Oczywiście - wykrzykuje! Żyje, jest zdrowa, ma wspaniałego syna. Zbudowała dla niego dom, żeby miał ogród, kwiaty, przestrzeń i niezależność. Sztuką zarabia na życie. Może pomagać innym. To mało, by być szczęśliwą - pyta? <czytaj więcej>
Grudniowa gdańska premiera spektaklu "Love me tender..." w wykonaniu Doroty Stalińskiej (Afrodyta), występującej również w roli reżysera i producenta oraz Joanny Koroniewskiej (Ligea), na scenie Państwowej Opery Bałtyckiej, była przedsięwzięciem ze wszech miar udanym. Na obu przedstawieniach zjawiły się komplety widzów. Dwugodzinny spektakl śledzono w napięciu… <czytaj więcej>
Na początku kiedy proponowano jej rolę w polskim filmie, sugerowano delikatnie dubbing. Zdaniem reżyserów taki głos absolutnie nie pasował do niebieskookiej blondynki. Ale Dorota Stalińska udowodniła, że głos to jej atut...<czytaj więcej>
Gdańszczanie, gdynianie, sopocianie... Urodzeni i wychowani tu, nad Zatoką Gdańską, niejednokrotnie ruszali w świat w poszukiwaniu sławy i fortuny. Wielu z nich się powiodło. Dziś są sławni, cenieni, podziwiani. Brylują w swoich Warszawach, Paryżach, New Yorkach, ale wgłębi serca przechowują obrazy trójmiejskich ulic, skwerów, plaż, lokali. Właśnie z myślą o nich opracowaliśmy nasz "Kwestionariusz nostalgiczny". Dzięki niemu Czytelnicy "Rejsów" będą mogli towarzyszyć naszym bohaterom w podróży do krainy dzieciństwa. Dziś oprowadza nas po niej aktorka, Dorota Stalińska... <czytaj więcej>
Miałam bardzo fajne dzieciństwo
Osoba Doroty Stalińskiej kojarzy się wszystkim z doskonałą grą aktorską, śpiewem, a od kilku lat z wysiłkami na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci na drogach. Poprosiliśmy naszą popularną artystkę o kilka słów nt jej dzieciństwa, pracy, działań Fundacji "Nadzieja" i planów na przyszłość. <czytaj więcej>
Od dnia premiery w 1978 roku Dorota Stalińska trzy i pół tysiąca razy grała monodram "Żmija" - rzecz na motywach opowiadania Aleksego Tołstoja. Pół własnego życia spowiadała się z tego, przez Tołstoja napisanego, lichego życia ruskiej baby wściekłej, topornej, schłopiałej, w której kuliła się tęsknota za ciepłem. I pewnie zawsze w finale monodramu było, jak w czwartek wieczorem na scenie ŚOK-u przy Mikołajskiej 2. Po ostatnim słowie Stalińskiej, mówiącej o dziurawionej twarzy, było tak, jak musiało być w sekundzie po ostatniej dziurawiącej kuli. Ciemność i cisza. Nic więcej... <czytaj więcej>
Jestem w najlepszym wieku dla kobiety Rozmowa z Dorotą Stalińską, aktorką, wokalistką, założycielką fundacji "Nadzieja" i... poetką
Dziennik Zachodni: Jak nie zwariować w dzisiejszym świecie?
Dorota Stalińska: Fakt. Cały świat stanął na głowie. Zwariował na punkcie pieniędzy i posiadania. Pędzi gdzieś bez opamiętania. Dla równowagi raz dziennie, codziennie od 20 lat, staję na głowie.... i wtedy wszystko, co stoi na głowie, z tej pozycji wygląda normalnie.. Ale tak serio... <czytaj więcej>
Spotkałam w życiu fantastycznych mężczyzn, mam w pamięci piękne uczucia. Paweł jest dzieckiem miłości. Dlatego tak trudno jest mi się zadowolić czymś miernym. Jest jeszcze jedno małe ale... Nas trzeba pokochać we dwoje. Wybory nie wchodzą w grę... <czytaj więcej>